fot. twitter/Sejm

Sejm przyjął uchwałę w 10. rocznicę agresji Rosji na Gruzję

Sejm przyjął uchwałę w 10. rocznicę agresji Federacji Rosyjskiej na Gruzję. W uchwale zapisano m.in., że agresja Rosji na Gruzję była pierwszą w powojennej historii Europy militarną agresję sąsiedniego kraju na suwerenne państwo.

Za przyjęciem uchwały głosowało 396 posłów, trzech było przeciw, 16 wstrzymało się od głosu.

W uchwale podkreślono, że kierując się „duchem solidarności pomiędzy narodami Polski i Gruzji, w 10. rocznicę zbrojnej agresji rosyjskiej na niepodległe państwo gruzińskie, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej pragnie upamiętnić te tragiczne wydarzenia”.

„Sejm Rzeczypospolitej Polskiej przypomina pierwszą w powojennej historii Europy militarną agresję sąsiedniego kraju na suwerenne państwo i trwającą po dziś okupację jego terytoriów, jak również historyczną wizytę śp. Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi w dniu 12 sierpnia 2008 r., która była bezprecedensowym wyrazem wsparcia niepodległości Gruzji” – głosi uchwała.

Zaznaczono w niej również, że Sejm Rzeczypospolitej Polskiej sprzeciwia się „wszelkim działaniom, które mają na celu ingerencję w suwerenne prawo władz w Tbilisi do sprawowania zwierzchnictwa nad terytorium Gruzji, oraz zdecydowanie potępia zabójstwa, porwania, stosowanie tortur i inne akty przemocy wobec obywateli gruzińskich na terytoriach okupowanych”.

Konflikt między Rosją i Gruzją wybuchł w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 roku. Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Płd., która oderwała się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskała faktyczną niezależność. FR odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb terytorium Gruzji. Wojna trwała pięć dni; zakończyło ją wynegocjowane przez Unię Europejską zawieszenie broni.

26 sierpnia 2008 roku Rosja uznała niepodległość Osetii Płd., a także drugiej separatystycznej republiki na terytorium Gruzji – Abchazji. W ślad za Moskwą poszły Wenezuela, Nikaragua i Nauru. Pozostałe kraje świata uznają obie republiki za część Gruzji. Sama Gruzja uważa Osetię Płd. i Abchazję za ziemie okupowane przez FR.

PAP/RIRM

drukuj