fot. PAP/Paweł Supernak

Sejm odrzucił wniosek o konstruktywne wotum nieufności

Większość sejmowa odrzuciła wniosek o konstruktywne wotum nieufności wobec gabinetu premier Beaty Szydło. Głosowanie poprzedziła kilkugodzinna debata.

Odwołania rządu Prawa i Sprawiedliwości domagali się politycy Platformy Obywatelskiej. Wniosek największej partii opozycyjnej poparło 174 posłów, przeciwko było 238, 4 wstrzymało się od głosu.

Rozpatrzenie wniosku Platformy rozpoczęła burzliwa debata. Jako przedstawiciel wnioskodawców, głos zabrał szef PO, Grzegorz Schetyna, kandydat tej partii na premiera. Podczas ponad godzinnego przemówienia polityk wyliczył wszystkie – jego zdaniem – największe porażki rządu. Nawiązywał m.in. do reformy armii oraz sądownictwa. Jak stwierdził, rząd Beaty Szydło nie słucha Polaków, którzy chcą zmiany władzy. Grzegorz Schetyna ocenił, że rząd PiS, to rząd autorytarny.

W imieniu klubu Prawa i Sprawiedliwości, głos zabrał prezes partii Jarosław Kaczyński, który odniósł się do zarzutów szefa PO. Platforma zarówno dziś, jak i w czasie ośmioletnich rządów posługiwała się jednym mechanizmem – manipulacją – wskazywał Jarosław Kaczyński.

PO wprowadziła mechanizm polegający na likwidacji kontrolowania władzy – powiedział prezes – Ten mechanizm mógł służyć i służył takim operacjom jak np. wojna z kibicami. Można było atakować kogoś, kto wydawał w internecie stronę Antykomor. Można było atakować redakcję, która miała kompromitujące dla was taśmy. A to jest właśnie metoda Putina, to wy szliście w stronę Putina. To wy zbliżaliście wtedy Polskę do Rosji – akcentował Jarosław Kaczyński.

Po wystąpieniach klubów i kół parlamentarnych do wniosku PO odniosła się premier Beata Szydło. Szefowa rządu oceniła, że wniosek o wotum nieufności został przygotowany niechlujnie, bez merytorycznych podstaw. Pod tym wnioskiem nie podpisali się nawet wszyscy posłowie PO – przypomniała Beata Szydło.

Do tego jeszcze pominęliście niektóre resorty, bo wniosek nie dotyczy całego rządu i rozumiem, że jest to po prostu przez wasze niechlujstwo. Kiedy przegraliście wybory w październiku 2015 roku, to my przystąpiliśmy do realizacji programu, do którego byliśmy przygotowani, bo cały czas będąc w opozycji organizowaliśmy spotkania merytoryczne, konferencje, kongresy, byliśmy w każdej gminie i to Polacy powiedzieli nam jakiej chcą Polski i czego oczekują i to Polacy dali nam mandat do rządzenia – mówiła premier Beata Szydło.

Premier wskazała także na najistotniejsze, doceniane przez społeczeństwo spełnione obietnice wyborcze – realizację programu Rodzina 500 plus oraz uszczelnienie systemu podatkowego.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj