fot. PAP

Sejm nie zajmie się dziś ustawą ratyfikującą Konwencję

Sejm nie zajmie się dziś ustawą ratyfikującą Konwencję o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Na wniosek PiS-u marszałek Sejmu wycofała ten punkt z porządku posiedzenia izby.

PiS tłumaczył, że projekt wymaga dłuższych prac. Argumentowano, że Konwencja wymusza zmiany, które ingerują w instytucję małżeństwa, rodziny, sposobu wychowywania dzieci, zaburzając tym samym ich dotychczasowe funkcjonowanie.

Konwencja przede wszystkim rażąco narusza Konstytucję RP – alarmuje poseł i prof. Krystyna Pawłowicz, konstytucjonalista.

– Ustawa ta podważa preambułę Konstytucji, która mówi, że państwo ma obowiązek chronić chrześcijański system wartości i dziedzictwo narodowe. Jest sprzeczna z artykułem 18 konstytucji, ponieważ Konwencja odmiennie niż ten artykuł mówi, że małżeństwo jest związkiem biologicznym kobiety i mężczyzny. Podważa art. 25, który mówi o autonomii i niezależności kościoła. Według Konwencji kościół i jego nauczanie ma być zwalczane, jest traktowane jako niestereotypowe. Podważa i niszczy art. 30, który nakazuje chronić godność człowieka. Podważa konstytucyjne przepisy, które rodzicom dają władzę nad dzieckiem. Narusza wolność sumienia – powiedziała prof. Krystyna Pawłowicz.

Dwa tygodnie temu pomimo sprzeciwu m.in. organizacji prorodzinnych, pro life i Episkopatu Polski, projekt poparły sejmowe komisje, PiS chciało odrzucenia ustawy w pierwszym czytaniu.

Polska podpisała Konwencję Rady Europy w grudniu 2012 r. W kwietniu br. Rada Ministrów podjęła uchwałę ws.  przedłożenia do ratyfikacji Konwencji i przyjęła projekt odpowiedniej ustawy. Teraz zgodę na ratyfikację w drodze ustawy wyrazić musi Sejm, na tej podstawie dokona jej prezydent.

 

 

RIRM

        

drukuj