fot. twitter.com

Sejm: Komisja sprawiedliwości za projektem nowelizacji ustawy o SN

Sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka przyjęła w czwartek projekt nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, autorstwa Prawa i Sprawiedliwości, wraz z autopoprawką. Projekt trafi teraz do drugiego czytania na posiedzenie plenarne Sejmu.

W związku z autopoprawką złożoną w czwartek przez posła PiS Marka Asta, komisja zdecydowała o zmianie tytułu projektu na: ,,Projekt ustawy o zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa i ustawy Prawo o ustroju sądów administracyjnych”.

Projekt nowelizacji ustawy o SN, autorstwa PiS, został opublikowany na stronie Sejmu w ubiegły czwartek. Pierwotnie przewidywał on, że decyzje o uchyleniu immunitetu sędziów m.in. sądów powszechnych w pierwszej i drugiej instancji, miałaby podejmować Izba Dyscyplinarna SN. Projekt zakładał również, że gdyby Zgromadzeniu Ogólnemu sędziów SN nie udało się wyłonić dla prezydenta pięciu kandydatów na I prezesa SN, to prezydent wybierałby go spośród wszystkich sędziów tego sądu. Ponadto nie byłoby już możliwości wnoszenia odwołań od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa zawierających wnioski o powołanie przez prezydenta wyłonionych kandydatów na sędziów SN.

Zgodnie z przepisem przejściowym, zawartym w projekcie nowelizacji, postępowania toczące się w związku z odwołaniami od uchwał KRS w sprawach indywidualnych dotyczących powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego SN wszczęte i niezakończone przed dniem wejścia w życie planowanej nowelizacji, podlegałyby umorzeniu.

W czwartek autopoprawkę wprowadzającą zasadnicze zmiany do projektu złożył Marek Ast (PiS). Poprawka ta wykreśla z projektu zapis dot. wyboru I prezesa SN przez prezydenta oraz zapis o kompetencji Izby Dyscyplinarnej SN ws. uchylania immunitetu sędziom. W projekcie pozostał przepis dotyczący odwołań od uchwał KRS z kandydaturami na sędziów SN. W poprawce zaznaczono też, że projekt noweli ostatecznie zmierza do wykonania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 25 marca br.

TK orzekł wówczas, że przepisy, na podstawie których Sejm dokonuje wyboru sędziów – członków Krajowej Rady Sądownictwa, są zgodne z konstytucją. Jednocześnie uznał, że niekonstytucyjny jest przepis umożliwiający odwołanie się do NSA od uchwał KRS zawierających wnioski o powołanie sędziów Sądu Najwyższego.

Podczas dyskusji do projektu krytycznie odniosła się posłanka PO-KO Kamila Gasiuk-Pihowicz. Jej zdaniem, wykluczenie możliwości odwołań od uchwał KRS kandydatom na sędziów SN, a jednocześnie zachowanie takich uprawnień dla kandydatów sędziów wszystkich innych sądów, narusza konstytucyjną zasadę równości.

,,Proponowane tu rozwiązania próbują postawić KRS ponad prawem i zmusić do wycofania pytań prejudycjalnych z TSUE. Wkraczacie władzą we władzę NSA. Tym projektem ograniczacie możliwość zadawania pytań prejudycjalnych” – dodała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

W ubiegłym roku NSA na kanwie odwołań od uchwał KRS z wnioskami o powołanie sędziów SN skierował do TSUE dwa pytania ws. procedury odwoływania się od uchwał KRS wyłaniających kandydatów na sędziów SN. W tym kontekście NSA wskazał m.in. na zasady wyboru członków KRS. Przed TSUE toczy się postępowanie w tej sprawie.

Podczas dyskusji przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (PiS) przypomniał, że TK orzekł, iż kandydatom na sędziów SN nie przysługuje kierowanie odwołań od uchwał KRS do NSA. Stanisław Piotrowicz zaznaczył przy tym, że zdaniem projektodawców, odwołania w takiej sytuacji nie powinny też przysługiwać do SN.

,,Uważamy, że niewłaściwe jest, żeby SN był sędzią we własnej sprawie. Stąd taki projekt ustawy” – zaznaczył Stanisław Piotrowicz.

Barbara Dolniak (Nowoczesna) zaznaczyła, że sędziowie sądów powszechnych będą mogli odwołać się do decyzji KRS, natomiast sędziowie SN nie będą mieli takiej możliwości.

,,Trudno uznać, żeby kwestia odwoływania się od uchwał KRS była obarczona niekonstytucyjnością. Nie możecie państwo tym projektem tworzyć rozróżnienia. Wprowadzacie zakaz odwołania od decyzji KRS tyko wobec stanowisk sędziów SN. Tym projektem dzielicie państwo sędziów” – podkreśliła Barbara Dolniak.

Biuro Analiz Sejmowych zgłosiło wątpliwości co do konstytucyjności proponowanych przepisów.

,,Naszym zdaniem, to rozwiązanie może budzić wątpliwości co do zgodności z konstytucją. Konstytucja przyznaje możliwość zaskarżenia postanowień wydanych w pierwszej instancji” – wskazał przedstawiciel BAS.

PAP/RIRM

drukuj