(fot.PAP/EPA)

Sejm chce wzmocnić polsko-unijne negocjacje

Sejm przyjął projekt uchwały, który ma wzmocnić stanowisko polskiego rządu ws. negocjacji budżetowych UE. Dziś w Brukseli rozpocznie się szczyt, który będzie kluczowy dla 7-letniego budżetu.

Większość posłów poparła propozycję komisji ds. UE, która stwierdza, że nowy unijny budżet powinien być sprawiedliwym kompromisem.

W głosowaniu upadła natomiast poprawka PiS, która wzywała rząd do możliwości zawetowania budżetu UE, gdyby jego rozwiązania były dla Polski niekorzystne.

Mimo to PiS poparło projekt uchwały komisji. Poseł Krzysztof Szczerski wyjaśnił, że uchwała zwiera trzy elementy, na których zależy Prawu i Sprawiedliwości.

– Ponieważ chodzi o interesy Polski, ponieważ treść uchwały zawiera trzy najważniejsze elementy o których od samego początku mówiło Prawo i Sprawiedliwość czyli to iżby negocjacje budżetowe miały charakter traktatowy a nie były powiązane z żadnymi innymi negocjacjami w UE iżby pieniądze z funduszów strukturalnych szły na konkurencyjność Polski. A zatem na podmiotowy rozwój naszego kraju. Wreszcie o co walczyliśmy samotnie od wielu miesięcy żeby wpisać do uchwały Parlamentu równe dopłaty dla polskich rolników. PiS poprze projekt komisyjnej uchwały – powiedział poseł Krzysztof Szczerski.

Po przyjęciu tej uchwały, klub PiS wycofał własny projekt uchwały.

Poseł Marzena Wróbel wyraziła zadowolenie z zapisów uchwały komisji. Zwróciła jednak uwagę na braki stanowiska negocjacyjnego rządu ws. unijnego budżetu, jakie ujawnił premier Donald Tusk.

Ze stanowiska wynika, że na wspólną politykę rolną przeznaczonych zostanie najprawdopodobniej ok. 100 mln zł. To jest zdecydowanie za mało. To ledwie wystarczy na bezpośrednie dopłaty dla rolników do hektara, które przypomnijmy w Polsce należą do najniższych w Europie. Pragnę z tego miejsca zapytać o drugi filar wspólnej polityki rolnej. Bo z prostych wyliczeń wynika nam, że na wspólną politykę rolną przy założeniu, że Polska uzyska 400 mld zł na wspólną politykę rolną w praktyce nie będzie pieniędzy – powiedziała poseł Marzena Wróbel.

Herman Van Rompuy, przewodniczący Rady Europejskiej rozpoczął dwustronne rozmowy z poszczególnymi liderami państw. O godz. 20 rozpoczną się rozmowy plenarne w gronie wszystkich przywódców i z udziałem szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza. Na posiedzeniu Rompuy wyłoży na stół nową, zrewidowaną wersję budżetu UE.

Do fiaska rozmów może doprowadzić przede wszystkim Londyn, który wciąż domaga się dużych cięć. Wetem grożą też m.in. Włochy, Węgry, Francja.

RIRM

drukuj