fot. PAP/Tomasz Gzell

Sejm: burzliwa debata podczas pierwszego czytania projektu ustawy o SN

Burzliwa debata w parlamencie towarzyszyła pierwszemu czytaniu projektu ustawy o Sądzie Najwyższym. Posłowie opozycji pytali m.in., dlaczego na sali obrad nie ma autora projektu – prezydenta RP Andrzeja Dudy. Platforma Obywatelska i Nowoczesna chcą odrzucania projektu, a Kukiz’15 oraz Prawo i Sprawiedliwość – dalszych prac w komisji.

Posłowie PO, N. oraz PSL zarzucali, że nie są znane proponowane rozwiązania dotyczące Sądu Najwyższego. Podkreślano też, że nie zostały ujawnione uzgodnione pomiędzy ośrodkiem prezydenckim a PiS  poprawki do projektu.

Totalna opozycji próbowała blokować obrady. Twierdzono, że PiS chce przejąć kolejną instytucję. Powracał także zarzut upolitycznienia Sądu Najwyższego.

Do tych argumentów odniósł się poseł PiS Stanisław Piotrowicz, szef komisji sprawiedliwości, który przedstawił stanowisko partii do projektu.

Ponieważ spodziewam się, że będzie również i krytyka, że oto w zaproponowanym projekcie zasady nie pozostają w zgodzie z konstytucją, przeto warto, abym przytoczył art. 180 ust. 5 Konstytucji RP: „W razie zmiany ustroju sądów lub zmiany granic okręgów sądowych, wolno sędziego przenosić do innego sądu lub w stan spoczynku z pozostawieniem mu pełnego uposażenia.”. Wolno przenosić w stan spoczynku – konstytucja wyraźnie stanowi – z pozostawieniem pełnego uposażenia. Mówię o tym z tego względu, że zaraz będzie podnoszony krzyk, że oto mamy do czynienia z zamachem na demokrację, z zamachem na konstytucję itd. – mówił Stanisław Piotrowicz.

Kontrowersje wzbudziło zachowanie posła PO Michała Szczerby, który – nazywając projekty prezydenckie o Sądzie Najwyższym i Krajowej Radzie Sądownictwa „bujdą na resorach” – rzucił pliki kartek z projektami na podłogę. Pouczony przez wicemarszałek Sejmu Małgorzatę Kidawę-Błońską (PO), podniósł dokumenty.

Przed Sejmem przeciwko reformie sądownictwa protestowała grupa osób. Późnym wieczorem Sejm rozpatrywał z kolei drugi projekt prezydenta RP dotyczący Krajowej Rady Sądownictwa.

Totalna opozycja twierdzi, że projekt ws. KRS jest niekonstytucyjny.

– Polska liczyła na rzeczywistą zmianę w wymiarze sprawiedliwości. To, co proponujecie, to jest upartyjnienie sądów – mówił poseł PO Borys Budka.

Opozycja złożyła w Sejmie projekt stowarzyszenia „Iustitia” dotyczący zmian w KRS.

– W Sejmie jest realna alternatywa dla zaproponowanego przez PiS skoku na posady i stanowiska oraz na upartyjnienie sądownictwa – wskazała poseł Nowoczesnej Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Zmiany ostro krytykuje sędzia Waldemar Żurek z KRS.

– Dzisiaj rządzący są w stanie przegłosować każdą uchwałę. To jest sprzeczne ze standardami Europy. To jest upolitycznienie tego organu, który ma czuwać nad tym, żeby w konkretnej sprawie nie było politycznego nacisku na sędziego. To będzie zadziwiające, kiedy politycy będą wybierać sędziego, który będzie musiał ich później kontrolować i nagłaśniać sytuacje, które mogą się zdarzyć. Myślę, że oba projekty w oczywisty sposób naruszają konstytucję – ocenił rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa Waldemar Żurek.

 

RIRM

drukuj