fot. PAP/EPA

Saryusz-Wolski zapowiada walkę przed Trybunałem UE ws. swego członkostwa w komisjach PE

Europoseł Jacek Saryusz-Wolski poinformował dzisiaj, że odwołał się od decyzji w sprawie pozbawienia go członkostwa w Komisji Spraw Zagranicznych oraz Komisji ds. Konstytucyjnych europarlamentu. Zapowiedział wniosek do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Wykluczenie Saryusz-Wolskiego z zasiadania w dwóch komisjach Parlamentu Europejskiego było konsekwencją usunięcia go z Platformy Obywatelskiej i frakcji Europejskiej Partii Ludowej po tym, jak zgodził się zostać kandydatem polskiego rządu na stanowisko szefa Rady Europejskiej.

O formalnej decyzji ws. członkostwa europosła w komisjach poinformował 13 marca przewodniczący europarlamentu Antonio Tajani. W Komisji Spraw Zagranicznych PE Saryusz-Wolskiego zastąpiła europosłanka PO Julia Pitera, a jego miejsce w Komisji Spraw Konstytucyjnych zajął Michał Boni. Saryusz-Wolski zajął miejsce, zwolnione przez Piterę, w Komisji Petycji.

„Pozbawienie mnie członkostwa w komisjach PE: ds. zagranicznych i konstytucyjnych, bezprawne w świetle art. 199. regulaminu. Wniosłem odwołanie.  Wystąpię do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości” – napisał na Twitterze Saryusz-Wolski.

Artykuł 199. regulaminu Parlamentu Europejskiego obecnej kadencji mówi, że w przypadku, gdy poseł zmienia grupę polityczną, zachowuje on miejsca w komisjach parlamentarnych do końca dwuipółrocznej kadencji. Przepisy przewidują jednak, że jeżeli „fakt zmiany grupy politycznej przez jednego z posłów zakłóca równowagę w zakresie reprezentacji różnych opcji politycznych w jednej z komisji” konferencja przewodniczących, czyli kierownictwo PE musi przedstawić nowe propozycje składu tej komisji.

Trybunał Sprawiedliwości UE zajmuje się wykładnią prawa unijnego, aby zapewnić jego stosowanie w taki sam sposób we wszystkich państwach członkowskich. Rozstrzyga też spory prawne między rządami krajów Unii a jej instytucjami. Mogą również się do niego zwracać osoby fizyczne, firmy, czy organizacje, które uważają, że ich prawa zostały naruszone przez instytucje Unii Europejskiej.

PAP/RIRM

drukuj