fot. flickr.com

Sankcje USA wobec polskich władz w związku z nowelizacją ustawy o IPN? Polski rząd zaprzecza

Przedstawiciele rządu w Polsce zaprzeczają informacjom mediów o wprowadzeniu przez Amerykanów sankcji wobec polskich władz. Według informacji portalu Onet.pl, w związku z przyjęciem nowelizacji ustawy o IPN – prezydent i wiceprezydent Stanów Zjednoczonych mają nie spotykać się z polskim prezydentem czy premierem. Oprócz tego miała pojawić się też groźba blokady finansowania wspólnych projektów wojskowych. 

W odpowiedzi na te doniesienia rzecznik rządu Joanna Kopcińska podkreśliła, że dwustronna współpraca strategiczna z USA nie jest zagrożona, a kontakty dyplomatyczne pozostają na dotychczasowym poziomie.

Wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Bartosz Cichocki podkreślił, że informacje portalu są nieprawdziwe. Zaznaczył, że strona amerykańska wyrażała i ma nadal swoje wątpliwości dot. ustawy o IPN. Jednak – jak ocenił – w kontaktach z dyplomatami amerykańskimi nie ma języka ultimatów.

Poseł Adam Andruszkiewicz z koła Wolnych i Solidarnych mówi, że w tej sprawie potrzebna jest reakcja m.in. amerykańskiej ambasady w Warszawie.

– Powstaje pytanie, czy jest to klasyczny fake news, element wojny informacyjnej, czy rzeczywiście jest to prawda. Jeśli byłaby to prawda, to byłoby to bardzo złą informacją, z tego względu, że chyba amerykańscy dyplomaci wiedzą, że takie działania mogą doprowadzić w przyszłości do powrotu do władzy w Polsce Platformy Obywatelskiej. To natomiast skończyłoby się włączeniem Polski w obręb orbity niemieckiej, niemieckiej Europy. Byłoby to wbrew strategicznym interesom Polski i Stanów Zjednoczonych. Jeżeli Ameryka rzeczywiście podjęła takie działania, to te działania są głupie. Polskie państwo powinno poprosić o reakcję ambasady Stanów Zjednoczonych, ambasada powinna potwierdzić lub zaprzeczyć i wtedy możemy się odnosić do poważnych źródeł – wskazuje Adam Andruszkiewicz.

Trudno mi zająć stanowisko, gdyż nie widziałem dokumentów, które potwierdziłby te informacje. Widzę jednak, że na Polskę, która jest suwerennym krajem, wciąż wywierane są naciski – komentuje sprawę senator Jan Maria Jackowski.

– Nie widziałem tych dokumentów, więc trudno je podważać. Niewątpliwie nowelizacja ustawy o IPN – bardzo źle przyjęta przez środowiska żydowskie, a wynika to, miejmy nadzieję, z nieporozumienia – spowodowała zwiększenie napięcia w relacjach polsko-amerykańskich. W tej chwili dialog trwa. Martwi mnie, że opinia publiczna cały czas widzi, w jaki sposób suwerenne państwo polskie próbuje się ograniczyć z możliwości stanowienia w sposób suwerenny prawa wewnętrznego. W takiej sytuacji państwo polskie powinno, bez emocji, zachować się w sposób odpowiedzialny – podkreślił senator Jan Maria Jackowski.

Według portalu Onet.pl., ultimatum wobec polskich władz zostało sformułowane przez wysokiej rangi oficjeli amerykańskich na spotkaniu z polskimi dyplomatami.

Istnienie ultimatum miałaby potwierdzać też notatka polskiej ambasady powstała w Waszyngtonie 20 lutego, czyli dwa tygodnie po podpisaniu przez prezydenta Polski ustawy o IPN i skierowaniu jej do Trybunału Konstytucyjnego.

RIRM

drukuj