fot. PAP/Maciej Kulczyński

Sąd zadecyduje o areszcie dla „kolekcjonera kamienic”

Wrocławscy prokuratorzy złożyli do sądu wniosek o areszt dla Marka M., znanego handlarza roszczeń stołecznych nieruchomości. W środę prokurator postawił mu trzy zarzuty, w tym m.in. oszustwa oraz przywłaszczenia mienia.

Marek M. w Warszawie znany jako kolekcjoner kamienic został zatrzymany przez funkcjonariuszy warszawskiej Delegatury CBA. Mężczyzna podejrzany jest o przywłaszczenie nieruchomości wartych prawie 14 milionów złotych. Śledczy zaznaczają, że to dopiero początek.

– Mężczyzna wskutek oszustwa stał się właścicielem dwóch nieruchomości w Warszawie. Jest to kamienica i działka, które są warte wiele milionów złotych – podkreśla Temistokles Brodowski, rzecznik CBA.

W sprawie chodzi o nieprawidłowości przy reprywatyzacji stołecznych nieruchomości przy ul. Opoczyńskiej 4B, Dynasy 4 oraz tzw. Folwarku Służewiec.

Jak opowiadają obrońcy lokatorów Marek M. w przejmowaniu kamienic nie miał żadnych skrupułów.

– W sprawie Opoczyńskiej młodego człowieka, psychicznie chorego, tak usidlił, że przejął jego mieszkanie, pozwolił mu mieszkać w Hożej w pustostanie w strasznych warunkach.[…] Kupił od niego roszczenia za 1500 złotych – akcentuje Ewa Andruszkiewicz, działaczka lokatorska i członek rady społecznej przy komisji ds. reprywatyzacji.

Równie brutalnie Marek M. postępował wobec lokatorów przejętych kamienic. Niekończące się remonty, odłączanie mediów, wyłączanie zimą ogrzewania, wybijanie szyb na klatkach schodowych, głośne imprezy do białego rana organizowane przez współpracowników, ale to nie wszystko.

– Czy żądał pan opłaty za przejście przez chodnik w wysokości 500 zł. Czy to prawda czy nie? – próbował dociekać na przesłuchaniu przed komisja weryfikacyjną jej przewodniczący Patryk Jaki.

– Odmawiam odpowiedzi na to pytanie – mówił Marek M.

Wszystkie te działania miały zmusić lokatorów do opuszczenia kamienic. Markowi M. śledczy postawili zarzuty dotyczące trzech nieruchomości. Co z pozostałymi nieruchomościami, które przejął Marek M. ustali wrocławska prokuratura.

TV Trwam News/RIRM

drukuj