(fot.PAP)

Sąd uwzględnił część zażaleń rodzin smoleńskich

Sąd uchylił decyzję prokuratury i nakazał wznowić śledztwo ws. „cywilnego” wątku organizacji lotów do Smoleńska 7 i 10 kwietnia 2010 r. Uwzględnił tym samym część zażaleń złożonych przez rodziny ofiar.

Sędzia, który uzasadniał decyzję powiedział, że sąd trzykrotnie analizował uzasadnienie decyzji prokuratury o umorzeniu śledztwa i nie dopatrzył się w niej oceny dowodów.Sędzia powiedział, że badając sposób organizacji wizyty trzeba postępować tak, jakby do katastrofy nie doszło. Prokuratura wniosła o utrzymanie decyzji o umorzeniu.

Pełnomocnicy rodzin ofiar ocenili, że za bezpieczeństwo lotów nie był odpowiedzialny tylko 36. specpułk, ale także cywilni urzędnicy.

Sąd przychylił się do uwagi pełnomocników, że dzielenie postępowań i wyłączanie poszczególnych wątków śledztwa rozmywa odpowiedzialność – powiedział mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik części rodzin ofiar katastrofy.

– Narzucaliśmy prokuraturze, żeby dokonała dowolnej oceny dowodów. Sąd natomiast stwierdził, że dowody zebrane przez Prokuraturę nie zostały ocenione pod kątem artykułu 231 Kodeksu Karnego. Uznał mianowicie, że co prawda sąd ustalił pewien stan faktyczny i dokonał jego analizy, nie ocenił natomiast czy poszczególne zachowania urzędników państwowych kwalifikują się do odpowiedzialności tego artykułu czy rzeczywiście narażały na szkodę interes publiczny i jeżeli tak to w jakim zakresie. Sąd wielokrotnie podkreślał, że działania poszczególnych urzędników państwowych narażały na niebezpieczeństwo interes publiczny jak i również interes prywatny – tłumaczył mec. Bartosz Kownacki.

Prokuratura badała sprawę ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień m.in. przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych Kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie. Jednak pomimo zażaleń rodzin ofiar dwukrotnie je umorzyła.

RIRM 

drukuj