fot. PAP/Tomasz Koryszko

Sąd uchylił wydany przez prezydenta Lublina zakaz organizacji tzw. marszu równości i kontrmanifestacji środowisk narodowych

Jest ostateczna decyzja ws. tzw. marszu równości i kontrmanifestacji środowisk narodowych w Lublinie. Sąd Apelacyjny w tym mieście uchylił w piątek wydany przez prezydenta Lublina zakaz organizacji obu zgromadzeń.

Taka decyzja oznacza, że obie manifestacje najprawdopodobniej odbędą się w sobotę. Sąd stwierdził, że władze mają obwiązek zagwarantowania ochrony demonstracji

Sylwester Tułajew, poseł Prawa i Sprawiedliwości i kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Lublina, podkreśla, że mieszkańcy tego miasta nie chcą u siebie tzw. marszu równości.

– Z całą pewnością trzeba powiedzieć, że mieszkańców Lublina nie interesują te sprawy. Mieszkańcy Lublina są zainteresowani rozwojem naszego miasta. Są zainteresowani realizacją obietnic, które były składane przez urzędującego prezydenta, a nie są realizowane. Sprawa marszu to sprawa, która nie spotyka się z uznaniem mieszkańców naszego miasta. Na ten sobotni marsz przyjadą osoby spoza Lublina. Ja mieszkańcom Lublina odradzam uczestniczenie w tym marszu. Wierzę głęboko, że policja zapewni, iż ten marsz jeden i drugi będzie bezpieczny, i nie dojdzie do żadnych groźnych sytuacji – zaznaczył Sylwester Tułajew.

Parada tzw. środowisk LGBT budzi sprzeciw m.in. środowisk narodowych. W Lublinie pojawiły się plakaty z napisami „Lublin miastem bez dewiacji”.

Zakaz organizacji obu manifestacji ze względów bezpieczeństwa prezydent miasta wydał we wtorek. Powołał się na Prawo o zgromadzeniach.

Przepisy umożliwiają mu to, jeśli istnieje prawdopodobieństwo, że grupy o przeciwstawnych poglądach spotkają się, co może prowadzić do konfliktu i zagrożenia dla mieszkańców. Policja potwierdziła, że może się tak zdarzyć.

Sąd Okręgowy utrzymał decyzję prezydenta Lublina, ale odwołali się od niej m.in. organizatorzy marszu, co uwzględnił dziś Sąd Apelacyjny.

RIRM

drukuj