fot. flickr.com

Sąd przedłużył areszt dla Roberta N. i Aliny D. podejrzanych ws. dzikiej reprywatyzacji

Sąd przedłużył areszt dla Roberta N. i Aliny D. podejrzanych w sprawie warszawskich reprywatyzacji. Śledczy zatrzymali we wtorek także dwie kolejne osoby zamieszane w proceder nielegalnego przejmowania stołecznych kamienic. 

Śledczy są w trakcie wyjaśniania sprawy dzikiej reprywatyzacji.

– Zebrany dotychczas materiał dowodowy pozwala na przyjęcie, że istnieje duże prawdopodobieństwo popełnienia przez te osoby przestępstwa. Sądy wskazywały także, że ten materiał nie do końca został zgromadzony, istnieje potrzeba przesłuchania świadków, zgromadzenia dokumentacji i przeprowadzenia konfrontacji – mówiła Małgorzata Lamparska, rzecznik sądu apelacyjnego we Wrocławiu.

Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w obawie przed mataczeniem przedłużył we wtorek areszt dla adwokata Roberta N. i Aliny D.

– Na Alinie D. ciążą przede wszystkim zarzuty korupcyjne, ale również zarzut oszustwa i zarzut posłużenia się podrobionym pełnomocnictwem. Na Robercie N. ciążą zarzuty związane z podrobieniem pełnomocnictw i dwa zarzuty oszustwa – zaznaczył Krzysztof Sztur z Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu.

Robert N. jest podejrzany m.in. o współudział w oszustwie przy reprywatyzacji działki na Placu Defilad. Prywatnie to brat Marzeny K., byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości, która również przebywa w areszcie w związku z dziką reprywatyzacją. N. razem z adwokat Aliną D. i jej synem, byłym wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza Jakubem R., miał brać udział w oszustwie dotyczącym wydania decyzji administracyjnych dla nieruchomości położonych w Warszawie. We wtorek, także na polecenie prokuratury, policja zatrzymała dwóch mężczyzn ws. nieprawidłowości w reprywatyzacji przy ul. Skaryszewskiej 11 w Warszawie. [czytaj więcej] 

– Pierwsza osoba to Tomasz S., były współwłaściciel budynku znajdującego się pod tym adresem, jak również roszczeń do użytkowania wieczystego. Druga osoba to radca prawny Przemysław S. Mężczyzna ten był pełnomocnikiem wspomnianego wcześniej Tomasza S. w jednym z postępowań dotyczącym  ustanowienia kuratora dla nieżyjącego spadkobiercy tejże samej nieruchomości – podkreślił Marcin Saduś, rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga.

Szkoda, jaką na skutek przestępstwa poniósł Skarb Państwa i spadkobiercy, to ponad 745 tys. zł. Za przestępstwo zarzucane podejrzanym mężczyznom grozi od roku do 10 lat więzienia.

TV Trwam News/RIRM

drukuj