fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Sąd o zażaleniach w sprawie Ciastonia i Sasina

Warszawski sąd okręgowy ma dziś zająć się zażaleniami oskarżycieli na umorzenie z powodu przedawnienia sprawy b. wiceszefa MSW Władysława Ciastonia i b. dyrektora z MSW Józefa Sasina.

Instytut Pamięci Narodowej oskarżający w tej sprawie zarzucił Ciastoniowi i Sasinowi bezprawne powołanie w stanie wojennym działaczy NSZZ „Solidarność” na ćwiczenia wojskowe. Instytut wskazał, że rzekome ćwiczenia były tylko pretekstem do pozbawienia wolności 304 działaczy opozycji, co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem. Na przełomie 1982-83 spędzili oni trzy zimowe miesiące na poligonie w Chełmnie. Spali w namiotach; dostali stare buty i mundury; zlecano im też różne – najczęściej nieprzydatne – zadania, jak np. kopanie rowów. Według IPN warunki były tam surowsze od tych, w jakich trzymano internowanych.

W końcu sierpnia warszawski sąd rejonowy – jeszcze przed rozpoczęciem procesu – uznał, że zarzucony oskarżonym czyn został zakwalifikowany według przepisów z 1969 r. jako przestępstwo przeciw działalności instytucji państwowych i społecznych, i w związku z tym przedawnił się w 1993 r. Z tym rozstrzygnięciem nie zgadzają się IPN i Stowarzyszenie Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”, zrzeszające pokrzywdzonych. Instytut wskazuje ponadto, że prokurator IPN nie był powiadomiony o terminie posiedzenia sądu rejonowego, na którym umorzono sprawę.

PAP/RIRM

drukuj