fot. PAP/Rafał Guz

Sąd Najwyższy zawiesił postępowanie kasacyjne ws. Kamińskiego i innych

Troje sędziów Sądu Najwyższego zawiesiło we wtorek rozpatrywanie sprawy kasacyjnej Mariusza Kamińskiego i innych byłych szefów CBA – do rozstrzygnięcia przez Trybunał Konstytucyjny sprawy sporu kompetencyjnego między Sądem Najwyższym a prezydentem ws. prawa łaski.

Sąd Najwyższy ogłosił takie rozstrzygnięcie po posiedzeniu niejawnym w tej sprawie. O zawieszenie wnosił Prokurator Generalny; podobny wniosek złożyła też obrona. Powołał się na art. 86 par. 1 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK, który stanowi: „Wszczęcie postępowania przed Trybunałem powoduje zawieszenie postępowań przed organami, które prowadzą spór kompetencyjny”.

Decyzja oznacza, że 9 sierpnia Sąd Najwyższy nie zbada kasacji na niekorzyść Kamińskiego (dziś – koordynatora służb specjalnych) i pozostałych.

Według ustawy z 2016 r. o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym, Trybunał rozstrzyga spory kompetencyjne, gdy „co najmniej dwa centralne konstytucyjne organy państwa” uznają się za właściwe – lub też niewłaściwe – do rozstrzygnięcia tej samej sprawy lub wydały w niej rozstrzygnięcia.

Wniosek o zbadanie takiego sporu wniósł do TK w czerwcu marszałek Sejmu Marek Kuchciński. 31 maja siedmioro sędziów Sądu Najwyższego – w odpowiedzi na pytanie prawne związane z ułaskawieniem w 2015 r. Kamińskiego (dziś – koordynatora służb specjalnych) i pozostałych przez prezydenta Andrzeja Dudę – uznało, że prawo łaski może być stosowane wyłącznie wobec prawomocnie skazanych. Według nich, ułaskawienie takie jak z 2015 r. „nie wywołuje skutków procesowych”.

Sąd Najwyższy złamał prawo, nie zawieszając postępowania z mocy ustawy – uważa prezes TK sędzia Julia Przyłębska.

„Sąd Najwyższy w żaden sposób nie zamierza stosować prawa łaski. Myślę, że pan prezydent nie zamierza też rozpoznawać kasacji, więc nie mamy do czynienia z klasycznym sporem kompetencyjnym” – mówił rzecznik SN sędzia Michał Laskowski..

W marcu 2015 r. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał w I instancji Kamińskiego i Macieja Wąsika (zastępcę Kamińskiego w CBA; obecnie zastępcę koordynatora) na trzy lata więzienia, m.in. za przekroczenie uprawnień i nielegalne działania operacyjne CBA podczas „afery gruntowej” w 2007 r. Na kary po 2,5 roku skazano dwóch innych b. członków kierownictwa CBA. Zanim Sąd Okręgowy w Warszawie zbadał ich apelację, w listopadzie 2015 r. prezydent Duda ułaskawił wszystkich czterech, umarzając postępowanie sądowe.

W 2016 r. sąd okręgowy uchylił wyrok sądu rejonowego i wobec aktu łaski prawomocnie umorzył sprawę. Od tego kasacje do Sądu Najwyższego złożyli oskarżyciele posiłkowi (m.in. oskarżony o łapówkę Piotr Ryba oraz rodzina Andrzeja Leppera). Część kasacji wnosiła o zwrot sprawy sądowi okręgowemu; prokuratura – o oddalenie kasacji jako „oczywiście bezzasadnych”, a obrona – o pozostawienie ich bez rozpatrzenia. W lutym br. trzech sędziów Sądu Najwyższego zadało pytanie prawne – do odpowiedzi rozpatrywanie kasacji odroczono.

PAP/RIRM

drukuj