fot. facebook.com

Sąd w Gdańsku odstąpił od kary wobec Anny Kołakowskiej, która blokowała paradę homoseksualistów

Sąd Rejonowy w Gdańsku uznał, że radna Prawa i Sprawiedliwości z rodziną blokując paradę homoseksualistów popełniła wykroczenie, ale odstąpił od wymierzenia kary. Wyrok jest nieprawomocny. Radna Anna Kołakowska wraz z rodziną zablokowała w 2015 r. „Marsz Równości” organizowany przez środowiska LGBT.

Kołakowscy kilkakrotnie siadali na jezdni na trasie marszu, skąd usuwała ich policja. Sąd uznał, że w każdym demokratycznym państwie „pewne manifestacje spotykają się z emocjami i mogą prowadzić do debaty politycznej”.

 Zostaliśmy oskarżeni za wierność wartościom – podkreśliła Anna Kołakowska.

Słuchając uzasadnienia wyroku miałam wrażenie, że jest to łaska sądu. My nie potrzebujemy łaski sądu. Uważamy, że zostaliśmy oskarżeni za wierność wartością i skazani za to, że tych wartości broniliśmy. Wcale przecież nie ukrywaliśmy tak  jak uzasadniła to sędzina, że naszym celem było zablokowanie parady homoseksualistów. Ani zatrzymanie na policji, ani to, że przez kilka miesięcy marnowaliśmy swój czas na sali sądowej, czasami nudząc się i zastanawiając nad tą rzeczywistością, w której żyjemy, to jednak wszystko to nie spowoduje, że przestaniemy bronić wartości. Człowiek powołany jest do tego, żeby przejść przez życie z godnością. Na pewno nie jest to koniec naszej drogi – powiedziała radna Prawa i Sprawiedliwości.

Gdańska radna i jej mąż pytani przez dziennikarzy, czy będą się odwoływać od wyroku, mówili, że prawdopodobnie tego nie zrobią.

Policja po zajściu z 2015 r. skierowała sprawę do gdańskiego sądu, który w trybie nakazowym ukarał blokujących ulicę grzywnami w wysokości od 800 zł do 1 tys. zł.

Ukarani nie zgodzili się z taką decyzją i Sąd Rejonowy Gdańsk-Południe rozpoczął w marcu ub.r. pełne postępowanie w tej sprawie.

RIRM

drukuj