fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Sąd chce przekazania procesu generałów SB Ciastonia i Sasina do Gdańska

Stołeczny sąd rejonowy chce przekazania sprawy generałów SB Władysława Ciastonia i Józefa Sasina do sądu w Gdańsku.

W związku z tym nie ruszył dziś proces obu oskarżonych przez IPN w sprawie powołania w stanie wojennym opozycjonistów na ćwiczenia wojskowe.

– Zdecydowana większość świadków w tej sprawie zamieszkuje z dala od warszawskiego sądu. Względy ekonomiki procesowej przemawiają za przekazaniem sprawy do Sądu Rejonowego Gdańsk-Północ – mówiła sędzia Joanna Włoch, uzasadniając postanowienie.

Pion śledczy Instytutu Pamięci Narodowej prowadził postępowanie od 2008 r., wszczął je po zawiadomieniu Stowarzyszenia Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”, zrzeszającego pokrzywdzonych.

IPN wskazuje, że rzekome ćwiczenia wojskowe były tylko pretekstem do pozbawienia wolności 304 działaczy opozycji (49 z nich już nie żyje), co łączyło się z ich szczególnym udręczeniem.

89-letni Ciastoń (były szef SB) w latach 90. został oskarżony o „sprawstwo kierownicze” zabójstwa ks. Jerzego Popiełuszki przez oficerów SB w 1984 r. Z braku wystarczających dowodów winy był dwa razy uniewinniany przez warszawski sąd – w 1994 i 2002 r. 80-letni Sasin był m.in. szefem departamentu MSW, który zajmował się „ochroną gospodarki”.

RIRM/PAP

drukuj