fot. PAP/Tomasz Gzell

S. Piotrowicz o wizycie LIBE: część członków komisji przyjechała do Polski z gotowymi wnioskami

Odnosi się wrażenie, że przynajmniej część członków komisji LIBE, bo trudno mi o wszystkich tak powiedzieć, przyjechała do nas z gotowymi wnioskami – ocenił w czwartek w rozmowie z portalem wPolityce.pl członek KRS, poseł PiS Stanisław Piotrowicz.

Delegacja Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) przybyła do Warszawy w środę, aby ocenić stan zagrożenia dla rządów prawa i podstawowych wartości Unii Europejskiej w Polsce; europosłowie mają przebywać w Polsce do piątku. W środę delegacja Parlamentu Europejskiego spotkała się m.in. z RPO Adamem Bodnarem, b. prezesem Trybunału Konstytucyjnego Andrzejem Rzeplińskim i przedstawicielami Amnesty International. W czwartek europosłowie spotkali się z liderami Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, oraz z członkami Krajowej Rady Sądownictwa. Po południu delegację PE przyjąć miała w Sądzie Najwyższym sędzia Małgorzata Gersdorf, sędzia Dariusz Zawistowski i sędzia Katarzyna Gonera.

Członkini KRS poseł PiS Krystyna Pawłowicz odnosząc się do spotkania z komisją PE napisała na Twitterze: „Wyraziłam oburzenie tymi nękającymi Polskę wizytami, pod europejską publiczkę. Zarzuciłam UE delegatom nieobiektywizm i całkowity brak informacji i nieznajomość reguł demokracji. Po tym oświadczono nam, że <<już muszą iść>>, bo mają <<ważne spotkanie w Puławach>>. Szkoda, że to spotkanie nie było transmitowane…” – dodała.

Komentując tę wypowiedź w rozmowie z portalem wPolityce.pl, poseł PiS i członek KRS Stanisław Piotrowicz, ocenił, że jego zdaniem „pani prof. Pawłowicz powiedziała to, o czym wielu członków KRS myśli”.

„Niektórzy wypowiadają się oszczędzając zbyt mocne słowa. Ona wyraziła to w sposób dosadny” – podkreślił Stanisław Piotrowicz.

„Odnosi się wrażenie, że przynajmniej część członków komisji LIBE, bo trudno mi o wszystkich tak powiedzieć, przyjechała do nas z gotowymi wnioskami” – stwierdził.

Przyznał, iż odniósł „wrażenie”, że pytania członków komisji LIBE „były zadawane pro forma”.

„Pytano – o co nas opozycja oskarża? Dlaczego nas opozycja oskarża?” – wskazał Stanisław Piotrowicz.

Dopytywany, czy można przyjąć, że pytania były bardziej natury politycznej niż prawnej, odparł: „Tak, z wadliwymi tezami, m.in. o upolitycznieniu KRS”. Poseł PiS zapewnił, że wyjaśnił to delegatom LIBE.

„Powiedziałem, że na tej samej zasadzie można zarzucić Sejmowi, że jest upolityczniony” – zaznaczył.

Stanisław Piotrowicz został także spytany o odwołanie przez przedstawicieli Trybunału Konstytucyjnego spotkania z delegacją LIBE. W jego opinii była to „słuszna decyzja”. Jak mówił, „takie krótkie spotkania nie sprzyjają i nie służą temu, żeby się czegokolwiek dowiedzieć”.

„Natomiast chodzi o to, żeby znaleźć podstawy do z góry ukształtowanego stanowiska. Można powiedzieć, że stanowisko już dawno zostało skonkludowane” – zauważył polityk.

Jego zdaniem, „pobyt komisji LIBE w Polsce ma tylko pokazać, że to stanowisko zostało wypracowane w oparciu o takie szerokie konsultacje z taką liczbą podmiotów”.

„Jednak pośpiech, czas trwania rozmów nie sprzyja, żeby rzetelnie poznać fakty i prawo” – dodał.

PAP/RIRM

drukuj