fot. PAP/Radek Pietruszka

S. Piotrowicz alarmuje: TK stanie się sędzią we własnej sprawie

Platforma Obywatelska przy pomocy Trybunału Konstytucyjnego może blokować reformy nowego rządu – alarmował prokurator Stanisław Piotrowicz, gość poniedziałkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Jak dodał, w obecnym składzie TK znajduje się czternastu sędziów związanych z PO.

Poseł Stanisław Piotrowicz w rozmowie z o. Piotrem Dettlaffem CSsR skrytykował działania innych mediów, które w jego ocenie nie pokazują prawdy ws. nowelizacji przez PiS Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.

Najdobitniejszym dowodem niech będzie to, że kiedy w ubiegłym tygodniu w Sejmie rzeczowo argumentowałem ten projekt – przedstawiając go w imieniu wnioskodawców – wtedy obecne na sali kamery zostały wyłączone. Zaraz później pokazywano wystąpienia moich przeciwników politycznych. Do dziś mam do czynienia z taką sytuacją, że nie bardzo mam gdzie, w sposób jasny i klarowny zaprezentować historię dotyczącą Trybunału Konstytucyjnego – mówił prokurator Stanisław Piotrowicz.

Poseł przypomniał, w jakich okolicznościach doszło do zmian w ustawie o TK. Jak podkreślił, obecnie – spośród piętnastu sędziów TK – czternastu zasiada w nim z nominacji PO i ugrupowań z nią współpracujących.

W listopadzie i w grudniu kończyła się kadencja pięciu sędziom, a ich wybór przypadał już na obecną kadencję Sejmu. Platforma miała świadomość, że straci władzę. Chcąc przeto zabezpieczyć swoje interesy w Trybunale Konstytucyjnym, 25 czerwca 2015 roku w sposób gwałtowny zmieniła ustawę w taki sposób, żeby dokonać wyboru wszystkich sędziów awansem, wkraczając tym samym w kompetencje obecnego Parlamentu – argumentował polityk.

Poseł Stanisław Piotrowicz wskazywał, że projekt ustawy z dnia 25 czerwca napisali sędziowie Trybunału Konstytucyjnego. „Ponieważ nie mieli inicjatywy ustawodawczej, podsunęli ten projekt panu prezydentowi Komorowskiemu, a on wniósł ten projekt do Sejmu jako własny” – dodał prokurator. Sędziowie Trybunału aktywnie zaangażowali się w prace nad projektem. Ponadto – jak alarmuje polityk PiS-u – będą orzekać we własnej sprawie.

Jeżeli ktoś był świadkiem jakiegoś zdarzenia, to nie może być tym, który później rozstrzyga. Tak jest w prawie administracyjnym, cywilnym, karnym. Jest to przez nikogo niekwestionowane, jest to oczywiste. W tym wypadku sędziowie TK nie tylko byli świadkami, ale wręcz współsprawcami tego. Jest to przecież ich projekt, to oni napisali projekt ustawy i pracowali nad nim. (…) Oni będą teraz orzekać o zgodności tej ustawy z Konstytucją, staną się sędziami we własnej sprawie – tłumaczył poseł Stanisław Piotrowicz.

Jak alarmował prokurator, przy pomocy TK Platforma Obywatelska może zablokować reformy nowego rządu. Działania byłej partii rządzącej polityk nazwał „zamachem na Trybunał Konstytucyjny”. W jego ocenie, nowelizacja projektu zgłoszona przez Prawo i Sprawiedliwość jest zgodna z Konstytucją RP.

Gdy Prawo i Sprawiedliwość objęło władzę w Polsce, uznaliśmy, że możemy tę ustawę – którą uważamy za niekonstytucyjną – zmienić według własnych kompetencji. Parlament ma prawo dokonać zmiany ustawy. W związku z tym cofnęliśmy skargę do Trybunału Konstytucyjnego i wnieśliśmy własny projekt ustawy, który przywraca Ustawie o Trybunale Konstytucyjnym brzmienie zgodne z Konstytucją. Mało tego, w nowelizacji odwołujemy się do niekwestionowanych przepisów z 1997 roku; w pozostałym zakresie odwołujemy się do uregulowań wspólnych dla Sejmu. Z tego względu ustawa ta nabrała kształtu zgodnego z Konstytucją – podkreślił poseł Stanisław Piotrowicz.

Na 3 grudnia wyznaczono termin rozprawy, w trakcie której TK ma zbadać zgodność z Konstytucją RP projektu uchwalonego 25 czerwca. Dziś PO zaskarżyła także nowelizację Ustawy o TK autorstwa Prawa i Sprawiedliwości.

Całość rozmowy z posłem Stanisławem Piotrowiczem można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj