S. Ożóg: Pieniądze na imigrację powinny być 5-krotnie większe

W budżecie UE na rozwiązanie kwestii imigrantów przewiduje się 2,2 mld euro, na Straż Graniczną 3 mld euro a na agencje wywiadowcze i Europol – 1 mld.  Przy rosnącej fali imigrantów to wciąż mało – powiedział Stanisław Ożóg, poseł PE i członek Komisji Gospodarczej i Monetarnej w programie „Z Parlamentu Europejskiego” w TV Trwam.

Poseł wyraził uznanie dla działań premiera Mateusza Morawieckiego w sprawie uratowania pieniędzy z budżetu na lata 2007-2013.

Pan premier Morawiecki, przy udziale swojego zastępcy Jerzego Kwiecińskiego, zrobił to, czego nie udało się PO wcześniej. Groziła nam utrata tych pieniędzy, ale dzięki premierowi Komisja Europejska zgodziła się na zamianę projektów i inwestycje zostały wykonane – powiedział Stanisław Ożóg.

Odnosząc się do sprawy Polski, w kontekście budżetu przygotowywanego przez PE, poseł powiedział, że można być zadowolonym z wysokości środków przeznaczonych dla naszego kraju.

W kolejnej perspektywie finansowej dostaniemy niestety mniej w stosunku do płaconych  składek. Dlatego tak ważne jest wykorzystanie środków na bieżące lata – dodał Stanisław Ożóg.

Poseł powiedział, że zostanie przeprowadzona rewizja budżetu w tym roku. Zastrzega ona możliwość otwarcia „kopert narodowych”, czyli uszczuplenia poszczególnym  państwom pieniędzy, które mają zagwarantowane na lata 2014-2020. Jeżeli chodzi o roczny budżet na 2017 rok – zaznaczył poseł – UE założyła zmniejszenie  dochodów o 9 mld euro.

W historii UE takiej sytuacji nie było od 20 lat – zauważył Stanisław Ożóg.

Pytany o ocenę bezpieczeństwa żywności Polaków w ramach umowy CETA, mówił, że ma obawy jeżeli chodzi o polskie rolnictwo i zapowiedział, że w czasie sesji plenarnej w PE będzie głosował przeciwko tej umowie.

Zauważył, że możliwe jest referendum w Holandii w sprawie CETA, które może sprawić wiele zamieszania na etapie ratyfikacji umowy.

Na koniec poseł odniósł się także do sytuacji polskich rolników.

Trzeba walczyć, by rolnik w Polsce był tak samo traktowany jak rolnik we Włoszech czy Hiszpanii, ponieważ obecnie dostaje on 3-krotnie mniej pieniędzy od innych rolników UE – zauważył eurodeputowany.

 

 

RIRM

drukuj