fot. twitter.com

S. Ławrow: Wojsko USA w Polsce to naruszenie porozumienia NATO-Rosja

Szef rosyjskiego MSZ Siergiej Ławrow w wywiadzie dla „Paris Match” zapewnił, że Moskwa opowiada się za silną i stabilną Europą, mówił o braku dialogu między Rosją a NATO. Uznał też, że obecność wojsk USA w Polsce byłaby naruszeniem porozumienia Rosja-NATO.

„Zawsze mówiliśmy, a nie są to puste słowa, że jesteśmy za silną i stabilną Europą. Europą, która sama określa swoją przyszłość i swoich partnerów” – oświadczył Siergiej Ławrow w opublikowanym w czwartek wywiadzie, odpowiadając na pytanie, czy Rosja popiera silną Europę w sytuacji, gdy wiele głosów domaga się od niej własnego systemu obrony w warunkach nieprzewidywalności prezydentury Donalda Trumpa.

Szef rosyjskiej dyplomacji zastrzegł jednak, że nie jest pewien, czy Europa „jest dzisiaj niezależna”.

„Przywódcy europejscy zdali sobie z tego sprawę. Tak jest w przypadku (prezydenta Francji) Emmanuela Macrona z jego projektem reformy Unii Europejskiej” – powiedział.

„Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, Macron i inni przywódcy są zdania, że Europa nie może opierać się wyłącznie na USA” – tłumaczył Siergiej Ławrow.

„Mówi się też o stworzeniu <<wojskowego Schengen>>, który umożliwiałby szybsze dostarczanie ciężkiej broni na granice z Rosją. NATO organizuje manewry w krajach bałtyckich, Polsce, Rumunii. Prawem kontrastu manewry Rosji z Chinami odbywały się na Syberii. Polacy wpadli na pomysł zaproszenia amerykańskiego oddziału, co byłoby naruszeniem porozumienia między Rosją a NATO” – dodał.

Szef rosyjskiej dyplomacji podkreślił, że Rosja z niepokojem śledzi rozwój sytuacji, gdyż chodzi o jej bezpieczeństwo. Zaznaczył, że Moskwa chce autonomicznej i silnej Unii Europejskiej, lecz – jak powiedział – sprawy bezpieczeństwa nie powinny być rozpatrywane przez UE z NATO za kulisami.

Wyraził zaniepokojenie brakiem efektywnego dialogu między rosyjskimi wojskowymi a NATO, przypominając, że choć Rada NATO-Rosja spotkała się trzykrotnie, nie było żadnego rezultatu. Według niego te spotkania były pretekstem do oskarżania Rosji i „zaspokojenia kaprysu Ukraińców, którzy chcą utrzymania sankcji wobec Moskwy” w związku z Krymem i Donbasem.

Szef rosyjskiej dyplomacji zarzucił też Stanom Zjednoczonym, że „dolewają oliwy do ognia” w Syrii poprzez tworzenie na wschód od Eufratu, w oparciu o Kurdów, quasi-niezależnego państwa poza legalnymi władzami.

Podkreślił jednocześnie dobrą współpracę Moskwy i Paryża. Przypomniał, że w ubiegłym roku dzięki wspólnej inicjatywie prezydentów Macrona i Władimira Putina doszło do wysłania francuskiej pomocy humanitarnej dla Guty Wschodniej w Syrii przy użyciu rosyjskich środków transportu.

Siergiej Ławrow odrzucił też w wywiadzie dla francuskiego tygodnika oskarżenia Rosjan o ingerencję w wybory w USA, próbę ataku hakerskiego na Organizację ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) i ataki na agencje antydopingowe.

PAP/RIRM

drukuj