fot. PAP/Paweł Supernak

S. Karczewski: Wejście Gruzji do UE i NATO – w interesie całego regionu

W interesie pokoju w regionach Kaukazu i Morza Czarnego wejście Gruzji do UE i NATO jest niezwykle ważne; Gruzini swoim zaangażowaniem i reformami zasłużyli na ten awans – powiedział dziś w Tbilisi Marszałek Senatu RP Stanisław Karczewski.

Stanisław Karczewski spotkał się w Tbilisi z prezydent Salome Zurabiszwili, premierem Mamuką Bachtadze i ministrem spraw zagranicznych Dawidem Zalkalianim.

„Rozmawialiśmy o naszych relacjach, stosunkach bilateralnych. Uważamy wszyscy, że istnieje tu wielki niewykorzystany potencjał, a nasza współpraca powinna być jeszcze silniejsza i bardziej owocna” – powiedział marszałek Senatu dziennikarzom po tych spotkaniach.

Jak dodał, rozmowy dotyczyły także „przyszłości Gruzji, drogi, na jakiej są Gruzini do wstąpienia do NATO i UE”. Zapewniał, że strona polska niezmiennie wspiera te starania.

Stanisław Karczewski zapewnił, że spotkań pomiędzy polskimi i gruzińskimi politykami będzie w najbliższym czasie więcej.

„Niebawem przyjedzie do Batumi szef MSZ Jacek Czaputowicz, który odwiedzi Gruzję z okazji zbliżającej się 10. rocznicy Partnerstwa Wschodniego. Tu są bardzo duże oczekiwania Gruzinów, którzy chcą jak najszybciej wstąpić do UE i przystąpić do struktur północnoatlantyckich. I Polska będzie na wszystkich forach międzynarodowych wspierać te dążenia” – podkreślił marszałek Senatu.

Według niego „Gruzja swoim zaangażowaniem, swoimi reformami zasłużyła na ten awans – bo tak traktuje wejście do NATO i UE”.

„Gruzja oczekuje tego, jest też dla tych dążeń bardzo duże poparcie społeczne. I politycy Gruzji chcą przyśpieszenia tego procesu, bo obawiają się z jednej strony zniecierpliwienia społeczeństwa gruzińskiego, a z drugiej strony – reakcji Rosji. Więc w interesie pokoju, spokoju w tym regionie, wejście Gruzji do UE i NATO jest niezwykle ważne” – mówił Stanisław Karczewski.

Ocenił, że zagrożenie dla Gruzji ze strony rosyjskiej jest realne, bo tereny, które są okupowane, pozostają niedostępne dla Gruzinów.

„Jest coraz mniej Gruzinów, którzy mieszkają na tych terenach, dochodzi do tzw. depopulizacji i czas jest tu niezwykle istotny i ważny. Bo sam czas wstąpienia Gruzji do NATO byłby wyraźnym sygnałem dla Rosji, że zależy państwom NATO, by w tym regionie był spokój, a integralność terytorialne Gruzji była zachowana” – zaznaczył marszałek Senatu.

Jak podkreślił i Gruzinom, i Polakom na tym bardzo zależy.

Dopytywany o tematy spotkania z premierem Gruzji, Stanisław Karczewski powiedział, że rozmowa dotyczyła, oprócz tematów związanych z bezpieczeństwem, także współpracy gospodarczej.

„Rozmawialiśmy też o tym, że w końcu czerwca będzie spotkanie polsko-gruzińskiej komisji ds. gospodarczych, która będzie rozmawiała o podpisaniu nowych umów dotyczących współpracy gospodarczej i handlowej, a także o zwiększeniu połączeń lotniczych między Polską a Gruzją” – mówił Stanisław Karczewski.

Szef gruzińskiego MSZ powiedział dziennikarzom, że symbolicznym faktem jest to, iż marszałek polskiego Senatu odwiedził Gruzję w przededniu obchodów 10. rocznicy utworzenia inicjatywy Partnerstwa Wschodniego, zainicjowanego przez Polskę i Szwecję.

Jak zaznaczył, od tego czasu Gruzja osiągnęła zauważalny postęp w dążeniach do integracji z UE; wskazywał, że jego kraj jest liderem wśród krajów tej inicjatywy.

Dawid Zalkaliani powiedział, że chciałby, aby ten postęp przełożył się także na deklaracje ze strony UE w sprawie zacieśnienia współpracy z Gruzją oraz wprowadzenia w ramach Partnerstwa Wschodniego zasady „more for more”.

Pytany o sprawę konfliktu z Rosją, Dawid Zalkaliani podkreślił, że to dla Gruzji sprawą kluczowa. Przypomniał, że 20 proc. terytorium Gruzji znajduje się obecnie pod okupacją i codziennie obserwuje się łamanie praw Gruzinów, którzy zostali wysiedleni ze swoich terenów i obecnie nie mają dostępu m.in. do miejsc pracy.

Ponadto – mówił szef gruzińskiego MSZ – młodzi Gruzini zamieszkujący okupowane ziemie nie mogą uczyć się w szkołach w języku ojczystym.

Dawid Zalkaliani zaznaczył, że Gruzja przy pomocy partnerów międzynarodowych stara się doprowadzić do pokojowego rozwiązania tego kryzysu. Jak ocenił, na razie nie ma w tej kwestii żadnego postępu, ale mimo to jego kraj będzie kontynuować te działania i liczy w tej sprawie na pomoc Polski i partnerów z UE.

PAP/RIRM

drukuj