fot. polskieradio.pl

S. Karczewski: W relacjach polsko-izraelskich musimy wykazywać umiar, ostrożność i spokój

W relacjach polsko-izraelskich musimy wykazywać umiar, ostrożność i spokój – apelował na antenie Polskiego Radia Marszałek Senatu Stanisław Karczewski w kontekście obowiązującej od dziś nowelizacji ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej.

Od dziś obowiązywać zaczyna krytykowana przez izraelskie władze nowelizacja ustawy o IPN. W Izraelu na dziś planowane są też rozmowy polskich i izraelskich przedstawicieli mające wyjaśnić wątpliwości dot. tych przepisów.

Spotkanie polskiego zespołu ds. dialogu prawno-historycznego z jego izraelskim odpowiednikiem rozpoczęło się w Jerozolimie przed godz. 14.00 czasu polskiego. Polskiej delegacji przewodniczy wiceszef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Bartosz Cichocki, izraelskiej – dyrektor generalny tamtejszego MSZ Juwal Rotem.

Wiceminister Bartosz Cichocki mówił, że Polacy nie jadą negocjować treści ustawy o IPN, ale odpowiadać, jak należy rozumieć zakres jej działania.

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski na antenie Polskiego Radia mówił, że wierzy w sukces rozmów w Izraelu.

– My przecież najbardziej straciliśmy na II wojnie światowej, zostaliśmy najbardziej poszkodowanymi dwoma narodami, wiec naprawdę powinniśmy dojść do porozumienia. Jestem przekonany, nawet nie używam słowa liczę, tylko jestem przekonany, że prace tej komisji doprowadzą do dobrych rozwiązań, do wyjaśnienia, przede wszystkim, i do tego, że jedna i druga strona będzie dbała o prawdę oraz jedna i druga strona będzie wykazywała empatię, bo ona jest też bardzo potrzebna – powiedział marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Polska delegacja odbędzie też kilka innych spotkań, m.in. w izraelskim MSZ czy w Instytucie Pamięci Ofiar Holokaustu Yad Vashem. Wizyta polskiego zespołu w Izraelu potrwa do jutra.

Wchodząca dziś w życie nowela o IPN przewiduje kary za przypisywanie Polsce zbrodni popełnionych przez Niemców w czasie II wojny światowej. Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę 6 lutego i w trybie kontroli następczej skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.

RIRM

drukuj