fot. wikipedia

S. Karczewski: Polska z niepokojem patrzy na plany UE dwóch prędkości

Podczas obchodów 60-lecia Traktatów Rzymskich w piątek w parlamencie Włoch marszałek Senatu Stanisław Karczewski powiedział, że Polska z niepokojem obserwuje plany UE dwóch prędkości. „Taka decyzja wprost prowadzi do rozpadu UE, na co nie ma naszej zgody” – dodał.

W swym wystąpieniu w Izbie Deputowanych w Rzymie w czasie ceremonii z udziałem przewodniczących parlamentów państw członkowskich Karczewski oświadczył: „To, że Unia Europejska przetrwała ponad pół wieku w dynamicznie zmieniającym się świecie, jest jej olbrzymim sukcesem; jest sukcesem nas wszystkich”.

„Gdyby nie jałtański podział Europy, który pozostawił Polskę po sowieckiej stronie żelaznej kurtyny, my też bylibyśmy wśród państw sygnatariuszy Traktatów Rzymskich” – oświadczył.

Marszałek Senatu RP zauważył również: „Celebrując nasz wspólny sukces, powinniśmy wyciągnąć wnioski z tego nieszczęśliwego doświadczenia, jakim jest Brexit. Pokazuje ono nam dobitnie, że europejska integracja nie jest procesem nieodwracalnym, dlatego nie możemy lekkomyślnie zakładać, że jeśli nasza wspólnota pokonała w swej historii wiele kryzysów, to pokona każdy następny”.

„To jest ostrzeżenie dla nas: rozpad Unii jest możliwy i gdyby nastąpił, byłaby to nasza wspólna klęska” – dodał.

Karczewski zapewnił też, że od przystąpienia do Unii w 2004 roku Polska dokonała „olbrzymiego skoku rozwojowego”.

„Pokazaliśmy jednocześnie, że potrafimy przestrzegać unijnego prawa, przeprowadzać konieczne reformy, przyczyniać się do wzrostu konkurencyjności europejskiej gospodarki w świecie” – zaznaczył.

„Dlatego z niepokojem odbieramy dzisiaj sygnały o planach dzielenia naszej wspólnoty na Unię dwóch prędkości. Taka decyzja prowadzi wprost do rozpadu Unii Europejskiej, na co nie ma naszej zgody” – powiedział marszałek.

Karczewski przypomniał też: „W naszej części Unii społeczeństwa najbardziej popierają integrację. Jesteśmy sukcesem europejskiego projektu”.

Wyraził opinię, że dyskutując o reformie UE, należy pomyśleć o zwiększeniu wpływu parlamentów narodowych na politykę europejską.

„Z naszego punktu widzenia najważniejszym warunkiem jest to, aby nie odtwarzać podziału Europy na centrum i peryferia” – wyjaśnił.

Marszałek Senatu mówił także o potrzebie ochrony europejskiej tożsamości.

„Wszyscy chcemy pogodzić demokrację, integrację i suwerenność” – oświadczył.

„Kluczem powinna być nasza solidarność; solidarność, która narodziła się tutaj, w Rzymie, 60 lat temu” – zakończył.

PAP/RIRM

drukuj