fot. PAP/Tomasz Gzell

S. Karczewski: Jesteśmy w końcowej fazie prac nad specustawą ws. odbudowy Pałacu Saskiego

Jesteśmy w końcowej fazie prac nad specustawą, która dokładnie określi warunki i harmonogram odbudowy Pałacu Saskiego – powiedział w piątek marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Stanisław Karczewski był pytany o postęp prac związany z planami odbudowy Pałacu Saskiego w Polsat News.

„Pracujemy, jesteśmy już w końcowej fazie prac nad specustawą, która dokładnie określi, kto będzie budował i w jakim cyklu będzie budował” – podkreślił marszałek Senatu.

Poinformował, że do chwili obecnej nie otrzymał odpowiedzi na zaproszenie na spotkanie ws. tej odbudowy, które wystosował do prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

11 listopada 2018 r. podczas obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę, prezydent Andrzej Duda podpisał deklarację o restytucji Pałacu Saskiego.

W grudniu Stanisław Karczewski poinformował, że podczas posiedzenia Komitetu Narodowych Obchodów Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości przez Polskę, przedstawił plan odbudowy Pałacu Saskiego i zapowiedział, że jego część ma zostać przeznaczona na nową siedzibę Senatu.

„Pałac Saski to wielka wartość, to wspaniały budynek, który był w centrum Polski, centrum Warszawy. Świetnie zamyka plac Piłsudskiego. Będziemy odbudowywać Pałac Saski w programie 4-5 lat. W jednej części będziemy chcieli, aby znalazł swoją siedzibę Senat. Co do drugiej części, tej od strony północnej, rozpiszemy konkurs na to, co tam zorganizować” – powiedział wówczas marszałek Senatu.

Rafał Trzaskowski pytany w połowie grudnia, czy jest gotów siąść do rozmów w sprawie Pałacu Saskiego, podkreślił, że na razie nikt mu nie zaproponował rozmów w tej sprawie.

„Skandal z placem Piłsudskiego polega na tym, że nikt z nami na ten temat nie rozmawiał” – mówił wówczas.

9 stycznia oświadczył: „Nie może być tak, że PiS będzie z pogwałceniem prawa stawiał pomniki, zabierał ulice, zabierał place, budował Pałac (Saski) bez rozmowy z samorządem. Tak się po prostu nie da”.

PAP/RIRM

drukuj