fot. twitter.com

S. Kaleta: Reprywatyzacja Kazimierzowskiej 34 w Warszawie nie powinna mieć miejsca

Czy kandydaci na prezydenta Warszawy wycofają z sądu skargę miasta na decyzję komisji dotyczącą nieruchomości przy Kazimierzowskiej 34? Takie pytanie stawia minister Sebastian Kaleta, wiceprzewodniczący komisji weryfikacyjnej.

Hanna Gronkiewicz Waltz zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uzasadnienie decyzji komisji weryfikacyjnej w sprawie nieprawidłowości przy reprywatyzacji nieruchomości przy Kazimierzowskiej 34.

To do tej kamienicy urzędujący w stołecznym ratuszu słynny handlarz roszczeń Jakub R. nabył prawa za 45 tys. zł. Nieruchomość warta była ponad 3 mln zł. Lokatorzy kamienicy po dzikiej reprywatyzacji przeżyli dramat swojego życia: odcinanie mediów, próby eksmisji, czy dwukrotnie podwyższane czynsze.

– Jak napisałam do niego prośbę o rozdzielenie czynszu na mnie i na siostrę, bo nie jesteśmy w stanie tyle płacić, to proszę sobie wyobrazić, że nawet nie odpowiedział, nawet nic nie zrobił. Potem nam podwyższył prawie do 3 tys. – mówi Sylwia Miniewska-Ornoch, lokatorka Kazimierzowskiej 34.

Komisja weryfikacyjna pod koniec czerwca stwierdziła, że do reprywatyzacji nie powinno dojść, a były urzędnik Jakub R., który wydał w tej sprawie decyzję reprywatyzacyjną, oraz jego rodzice uwłaszczyli się na publicznym majątku niezgodnie z prawem.

– Stwierdziliśmy, że ta reprywatyzacja nie powinna mieć miejsca, bo nie dość, że pan Jakub R. był ówcześnie zastępcą dyrektora, jak później transakcje na tych roszczeniach znacznie były niższe niż wartość nieruchomości – wskazał Sebastian Kaleta, członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości.

Komisja nakazała miastu ponowne zbadanie sprawy reprywatyzacji kamienicy, ale Hanna Gronkiewicz-Waltz zaskarżyła do wojewódzkiego sądu administracyjnego uzasadnienie tej decyzji.

To bardzo dziwne – zaznacza minister Sebastian Kaleta. Tym bardziej, że skargi takiej nie złożył sam Jakub R., siedzący w areszcie we Wrocławiu za przekręty reprywatyzacyjne.

– Jest to o tyle skandaliczne, że kamienica ta mogłaby już spokojnie wrócić do zasobów miejskich ponieważ decyzja bez skargi stron postępowania stałaby się prawomocna i nie można byłoby jej w przyszłości podważyć – zaznaczył Sebastian Kaleta.

Jednak prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz postanowiła konsekwentnie brnąć w obronę skompromitowanych urzędników. Taka obrona ma swój zamierzony cel – podkreśla prawnik Marcin Jakóbczyk.

– Pamiętajmy, że toczy się kampania wyborcza i taka decyzja komisji weryfikacyjnej wprowadzona w życie, gdyby została uznana za prawomocną przez sąd, miałaby bardzo poważne konsekwencje i reperkusje dla partii rządzącej Warszawą, czyli dla Platformy Obywatelskiej – tłumaczy prawnik.

W związku ze sprawą Kazimierzowskiej 34 minister Sebastian Kaleta wezwał kandydatów na prezydenta stolicy, by zadeklarowali, czy wycofają skargę Hanny Gronkiewicz-Waltz i pozwolą zamknąć tę sprawę.

– Taka deklaracja pokaże wiarygodność kandydatów w zakresie wyjaśniania dzikiej reprywatyzacji, jak również stosunek do rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz i jej najbliższych współpracowników w urzędzie – powiedział Sebastian Kaleta.

Kandydat na prezydenta Warszawy z ramienia Kukiz’15 Marek Jakubiak podkreśla, że decyzje komisji weryfikacyjnej są zgodne z prawem, wobec czego Wojewódzki Sąd Administracyjny powinien do nich się przychylać.

– To jest takie pytanie retoryczne, jeżeli komisja udowadnia, że jest to robione wbrew prawu, bądź nie z duchem prawa, no to decyzja musi być utrzymana – komentuje Marek Jakubiak.

Kolejne przesłuchania przed komisją weryfikacyjną odbędą się już w czwartek. Pod lupą komisji znajdzie się kamienica położona przy Marymonckiej 49.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj