fot. PAP/Rafał Guz

S. Kaleta o zarzutach RPO dot. standardów przesłuchań w komisji weryfikacyjnej: Komisja działa zgodnie z prawem

Członkowie komisji weryfikacyjnej ds. warszawskiej reprywatyzacji odnieśli się do pisma Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczącego skarg na standardy przesłuchań. Chodzi o pismo, które Adam Bodnar skierował do przewodniczącego komisji Patryka Jakiego 29 września.

Rzecznik podkreślił, że do jego biura wpływają skargi od osób fizycznych wzywanych w różnym charakterze na rozprawy komisji. W pismach mają padać zarzuty dotyczące niedochowywania przez organ prowadzący postępowanie standardów przesłuchiwania osób wzywanych na posiedzenia.

Komisja działa zgodnie z prawem, transparentnie. Wszelkiego rodzaju tezy, że tak nie jest, są próbą wpłynięcia na naszą pracę  – powiedział członek komisji Sebastian Kaleta. Dodał, że lektury tego pisma wyłania się niepokojąca postawa RPO.

– Rzecznik zarzuca komisji, że w swoich decyzjach wskazuje winę konkretnych osób za wydane decyzje zwrotowe niezgodnie z prawem (jak stwierdziła komisja). Takiego orzeczenia o winie w decyzji komisji nie znajdziemy. Komisja nie rozstrzyga o winie konkretnych osób uczestniczących w postępowaniu. Rodzi się więc pytanie: dlaczego RPO kwestionuje takie ustalenia komisji, które ewentualnie mogłyby posłużyć jako materiał w śledztwie prowadzonym przez prokuraturę? Jak doskonale państwo wiecie, w większości spraw, którymi zajmuje się komisja, toczą się śledztwa i jeśli nasze decyzje okażą się być ostateczne, bądź nie zostaną podważone ustalenia faktyczne, taki materiał może służyć prokuraturze jako materiał dowodowy. W mojej opinii tego rodzaju uwaga Rzecznika Praw Obywatelskich służy temu, by ewentualnie ten materiał nie mógł stanowić materiału dowodowego w postępowaniu prokuratorskim – ocenił Sebastian Kaleta.

Odnosząc się do pisma RPO przewodniczący komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w Warszawie Patryk Jaki powiedział, że Adam Bodnar powinien podać się do dymisji. Wystąpienie rzecznika nazwał absolutną kompromitacją.

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił, że komisja „nie musiałaby powstawać, naprawiać żadnych krzywd, gdyby instytucje takie jak RPO działały sprawnie”. Dodał, że komisja sprawdziła „wszystkie dokumenty i nie znalazła ani jednej interwencji RPO w obronie ludzi najsłabszych, którzy nie mają dostępu do prawnika, których eksmitowano z mieszkań”.

RIRM

 

drukuj