Rzeszów: VIII Marsz na Rzecz Trzeźwości

Dobiega końca sierpień miesiąc trzeźwości. W tym czasie Kościół zachęcał wiernych do całkowitej abstynencji. Był to także czas wytężonej modlitwy za osoby zmagające się problemem alkoholowym. Szczególnym wyrazem tej modlitwy był sobotni VIII Rzeszowski Marsz na Rzecz Trzeźwości.

„Rzeszów promotorem trzeźwości”, „Polska będzie trzeźwa”, „Królowo Polski przyrzekamy” – z takimi hasłami blisko 200 osób przeszło ulicami Rzeszowa w VIII Marszu na Rzecz Trzeźwości.

– Musimy powiedzieć, że na każdym poziomie musi być determinacja do przezwyciężania tego. I jakieś konkretne decyzje. Te które sprzyjają rozwojowi tej patologii muszą być usunięte. Nie może tak być, że punkty alkoholowe są nasadzone jeden od drugiego co kilkanaście metrów. Nie może być tak, że mamy wszystkie imprezy zakrapiane alkoholem, że mamy reklamę alkoholu w ogromnym nasileniu. Nie może tak być – mówił Waldemar Sikora, organizator marszu.

Marsz poprzedziła Eucharystia.

– Alkoholizm to choroba fizyczno-psychiczno-duchowa. Stąd trzeba konkretnej pracy nad sobą przy pomocy specjalistów, właśnie w tych trzech płaszczyznach: fizycznej, psychicznej i duchowej. Potrzeba tutaj współpracy pomiędzy lekarzami, terapeutami i kapłanami.  Praca właśnie w takim kluczu, na tych trzech płaszczyznach, daje duże szanse wychodzenia z choroby alkoholowej – podkreślał ks. Łukasz Leśniak.

W Marszu uczestniczył ks. bp Jan Wątroba, ordynariusz rzeszowski.

– Z całą mocą wzywamy, apelujemy, prosimy, aby nie dopuścić do tego, by za kierownicą samochodu siadały osoby po wypiciu alkoholu. To także od nas, pasażerów takich samochodów, zależy czy tych wypadków będzie mniej. Bądźmy odpowiedzialnymi pasażerami. Nie pozwólmy nigdy, aby za kierownicą samochodu, w którym sami jesteśmy, zasiadały osoby pijane – apelował ks. bp Jan Wątroba.

Uczestnicy manifestacji wystosowali listy otwarte do władz państwowych i samorządowych wzywające do większego zaangażowania na rzecz trzeźwości.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj