fot. wikipedia.com

„Rzeczpospolita”: IPN zamierza zbadać teren tzw. obozu pracy w Treblince

Pion śledczy IPN zamierza zbadać teren tzw. obozu pracy w Treblince, gdzie znaleziono ludzkie szczątki – podała w sobotę „Rzeczpospolita”. Prace sondażowe, które mają przeprowadzić biegli powołani przez prokuratora IPN, planowane są na wiosnę.

Badania na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu w Treblince – jak czytamy na portalu „Rzeczpospolitej” – odbędą się w ramach śledztwa prowadzonego przez prok. Krzysztofa Bukowskiego z pionu śledczego IPN w Koszalinie. Głównym zadaniem postępowania jest ustalenie sprawców, którzy dokonywali ludobójstwa w obozie Treblince i w tamtejszym obozie karnym. Prokurator stara się też odtworzyć listę osób, które straciły tam życie.

Prace sondażowe mają przeprowadzić powołani przez prokuratora IPN biegli, m.in. archeolodzy, antropolodzy i genetycy, wśród nich będą przedstawiciele Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

„Prace zostaną przeprowadzone na terenie dawnego karnego obozu pracy, określanym jako Treblinka I. W ciągu kilku lat teren ten badali historycy i naukowcy z Wydziału Geodezji i Kartografii Politechniki Warszawskiej. Zespół pod kierownictwem dr. inż. Sebastiana Różyckiego w oparciu o relacje świadków, analizy archiwalnych zdjęć lotniczych i danych ze skaningu laserowego, wytypował miejsca, gdzie mogą znajdować się doły śmierci. W oparciu o te badania odkryto jamy grobowe. W czasie badań odnaleziono też łuski od karabinów mauser i mosin” – napisała „Rzeczpospolita”.

Naukowcy przypuszczają, że w pobliżu może znajdować się nawet kilkadziesiąt grobów, pojedynczych i zbiorowych.

„Celem prowadzonych teraz badań ma być solidne przebadanie tego terenu. Jeżeli okaże się, że naukowcy odkryją szczątki ludzkie być może prokurator podejmie decyzje o ich ekshumacji” – podała „Rzeczpospolita”. Przypomniała też, że w takim przypadku o fakcie tym powiadomiona powinna być specjalna komisja rabiniczna.

Do czasu nadania depeszy PAP pion śledczy IPN nie podał oficjalnego stanowiska w tej sprawie.

Nieoficjalnie wiadomo jednak, że tego rodzaju badania na terenie obozu w Treblince – po odkryciu tam podczas prac budowalnych szczątków ludzkich – są przez pion śledczy IPN planowane na kwiecień br.

„Trwają przygotowania do potencjalnych ekshumacji w Treblince – podkreślam potencjalnych, bo jeszcze nie wiadomo jaki będzie ich zasięg i skala” – podało PAP źródło w pionie śledczym Instytutu.

„Musimy to sprawdzić. Być może w tej części obozu karnego będą masowe groby, być może nie. Jest za wcześnie, by o tym mówić” – dodało źródło.

Informację o tym, że IPN zbada teren obozu w Treblince opisał wcześniej – powołując się na rozmowę z prok. Krzysztofem Bukowskim – „Głos Koszaliński”. W dostępnym w internecie tekście napisano m.in., że na terenie obozu pracy w Treblince natrafiono na „nieznane, prawdopodobnie masowe groby”. „Głos Koszaliński” podał też, że zostaną one sprawdzone w ramach międzynarodowego śledztwa prowadzonego przez koszalińską Delegaturę IPN.

„Dużo wskazuje na to, że może okazać się konieczna ekshumacja” – powiedział cytowany przez „Głos Koszaliński” prok. Krzysztof Bukowski.

Obóz Treblinka I, nazywany też Karnym Obozem Pracy, funkcjonował od lata 1941 r. do końca lipca 1944 r. Niemcy początkowo przetrzymywali w nim Polaków, później również Żydów. W obozie panował głód i terror. Do momentu jego likwidacji pod koniec lipca 1944 r. przeszło przez niego ok. 20 tys. więźniów, z czego ok. 10 tys. zmarło lub zostało rozstrzelanych. Obóz zagłady Treblinka II Niemcy wybudowali obok obozu pracy na przełomie maja i czerwca 1942 r. w ramach akcji „Reinhardt”, której celem była zagłada ludności żydowskiej w Generalnym Gubernatorstwie. Do czasu jego likwidacji w listopadzie 1943 r. Niemcy zamordowali w nim setki tysięcy Żydów; Muzeum Treblinka omawiając różne szacunki podaje, że za podstawę należy przyjąć liczbę 800 tys. ofiar.

Obóz zagłady Treblinka służył zagładzie ludności żydowskiej deportowanej z getta warszawskiego oraz gett założonych przez okupanta w innych miastach dystryktu warszawskiego. Przywożono tutaj także Żydów z Niemiec, Austrii, Francji, Belgii, Jugosławii, Grecji oraz ZSRR.

PAP/RIRM

drukuj