fot. wikipedia

Rzecznik MŚP za wydłużeniem rejestracji małego ZUS-u do końca stycznia

Przedsiębiorcy korzystający z małego ZUS-u powinni mieć możliwość składania deklaracji płacenia obniżonej składki do końca stycznia każdego roku, a nie do 8 stycznia, jak obecnie – uważa rzecznik MŚP Adam Abramowicz.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców (MŚP) chce również, by z małego ZUS-u mogły korzystać osoby, które prowadzą działalność i płacą podatki na podstawie karty podatkowej, ale mają kasy fiskalne. Abramowicz wyjaśnił PAP, że obie propozycje przekazano szefowej Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT).

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami termin złożenia deklaracji ws. korzystania z małego ZUS-u upływa 8 stycznia każdego roku.

„To jest czas przypadający na początek roku, zaraz po świętach. Ten termin jest dla przedsiębiorców problemem” – powiedział Abramowicz. Dlatego – jak wskazał – postuluje przesunięcie go na koniec stycznia każdego roku. Wskazał przy tym, że nawet wydłużenie „o tydzień czy dwa będzie dla przedsiębiorców dobrym rozwiązaniem”.

Adam Abramowicz chce, by zmiany obowiązywały od przyszłego roku.

„Nawet gdyby zrobić w tym roku nowelizację (ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych – PAP), to i tak musi obowiązywać od następnego roku, bo okresem do weryfikacji, czy ktoś może być w małym ZUS-ie, czy nie, jest cały poprzedni rok” – wyjaśnił.

„Założono, że karta podatkowa nie pozwala na ustalenie obrotu. Ale są przecież takie grupy, które mają obowiązek posiadania kas fiskalnych, np. taksówkarze, i w ich przypadku obrót można bardzo dokładnie określić” – ocenił rzecznik MŚP.

„Czekamy na odpowiedź, czy rząd zechce się zająć tymi postulatami, i czy je wdroży, czy nie” – powiedział.

Abramowicz poinformował, że w tym roku płacenie obniżonej składki ZUS-u zadeklarowało ponad 130 tys. przedsiębiorców.

Z małego ZUS-u, który obowiązuje od 1 stycznia 2019 r., mogą skorzystać osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą, których roczne przychody nie przekraczają 30-krotności minimalnego wynagrodzenia za pracę, czyli 63 tys. zł. Z nowych rozwiązań nie mogą natomiast korzystać podatnicy rozliczający się w formie karty podatkowej oraz zwolnieni z VAT.

PAP/RIRM

drukuj