fot. PAP/Leszek Szymański

Rzecznik dyscyplinarny zbada niedomówienia ws. sędziego Łączewskiego

Sprawę sędziego Wojciecha Łączewskiego może zbadać rzecznik dyscyplinarny. Z wnioskiem w tej sprawie wystąpiła Krajowa Rada Sądownicza oraz prezes Sądu Okręgowego w Warszawie.

Sędzia Waldemar Żurek, rzecznik Krajowej Rady Sądownictwa podkreśla, że sprawa ma dużą wagę, a rzecznik dyscyplinarny dysponuje instrumentami, aby dokładnie wyjaśnić tę kwestie.

– Rzecznik dyscyplinarny to organ dla sędziów, który bada i wyjaśnia sprawę. Jeśli uzna za słuszne, to stawia zarzuty sędziemu, bądź kończy poruszaną kwestię. Na razie rzecznik ma prowadzić postępowanie wyjaśniające. Nie jest to jeszcze uruchomieniem postępowania przeciwko sędziemu, ale sprawdzeniem faktów i przesądzenie. Uznaliśmy, że tak będzie lepiej, ponieważ szybciej uzgodni się, że albo nie mówi prawdy, albo oczyści się go z zarzutów. Przynajmniej przez rzecznika dyscyplinarnego – wyjaśnia Waldemar Żurek.

O sprawie związanej z sędzią Wojciechem Łączewskim informowały kilka dni temu media. Miał kontaktować się z osobą podszywającą się pod dziennikarza Tomasza Lisa, aby wspólnie omawiać strategię walki z rządem Prawa i Sprawiedliwości.

Sprawa stała się głośna, m.in dlatego, że sędzia Łączewski wcześniej orzekał w sprawie byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, którego skazał na trzy lata więzienia i 10-cio letni zakaz sprawowania funkcji publicznych. Obecnie sprawę – z doniesienia sędziego – prowadzi również prokuratura.

RIRM

drukuj