Rząd zajmie się drugim projektem nowelizacji ws. podręczników

Rada Ministrów zajmie się we wtorek drugim, tzw. dużym projektem nowelizacji ustawy o systemie oświaty dotyczącym podręczników. Uzupełnia on i rozszerza uchwaloną w lutym nowelizację otwierającą formalną drogę do przygotowania bezpłatnych podręczników.

Zgodnie z projektem we wrześniu tego roku darmowe podręczniki otrzymają uczniowie klas I szkół podstawowych, za rok – uczniowie klas II, za dwa lata – uczniowie klas III. Prace nad podręcznikiem – pisanym na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej – już trwają. Jego główną autorką ma być Maria Lorek, która w swoim dorobku ma kilkadziesiąt publikacji i podręczników dla dzieci. Pierwsza część podręcznika ma być przedstawiona w maju.

Podręcznik dla klas I-III ma być własnością szkoły, ma być wypożyczany uczniom. Dodatkowo w 2014 r. na każdego ucznia pierwszej klasy z budżetu państwa zostanie przeznaczona dotacja na zakup podręcznika do języka obcego (ma wynieść 25 zł na ucznia) oraz na zakup materiałów ćwiczeniowych (50 zł).

Nauczyciele klas I-III będą mogli skorzystać z innego niż rządowy podręcznik, pod warunkiem, że jego zakup sfinansuje prowadząca szkołę gmina. Szkoła nie będzie mogła domagać się od rodziców zakupu podręczników. Od 2015 r. szkoły podstawowe i gimnazja będą otrzymywać środki na zakup podręczników dla starszych uczniów.

Także te podręczniki staną się własnością placówek i będą mogły służyć kilku rocznikom uczniów. W pierwszym roku środki będą przeznaczone na podręczniki dla uczniów klas IV podstawówek i I klas gimnazjów; w 2016 r. – na podręczniki dla klas V podstawówek i klas II gimnazjów, a w 2017 – na podręczniki dla klas VI podstawówek i klas III gimnazjów.

Uczniowie IV klasy będą mogli skorzystać z dotacji 140 zł na komplet podręczników oraz 25 zł na materiały ćwiczeniowe. Uczeń I klasy gimnazjum otrzyma 250 zł na zakup kompletu podręczników i 25 zł na materiały ćwiczeniowe. Ostatecznie w 2017 r. uczniowie wszystkich klas szkół podstawowych i gimnazjów będą mogli korzystać ze sfinansowanych przez państwo podręczników i materiałów edukacyjnych.

Zgodnie z projektem na zakup podręczników i materiałów edukacyjnych z budżetu państwa przeznaczonych ma zostać w 2014 r. 66 mln zł (środki mają pochodzić m.in. z rządowego programu „Wyprawka szkolna”, w ramach którego dofinansowany jest zakup podręczników i pomocy dydaktycznych dla uczniów z najbiedniejszych rodzin), w 2015 r. – 290 mln zł, w 2016 r. – 317 mln zł, a w 2017 r. – 357 mln zł. W dziesięcioletniej perspektywie na zakupy przeznaczonych zostanie ponad 3,8 mld zł.

Aby z podręczników mogło korzystać kilka roczników uczniów zmodyfikowane zostaną warunki dopuszczenia podręczników do użytku szkolnego. Wprowadzony ma być zakaz zamieszczania w podręczniku ćwiczeń, zadań i poleceń wymagających wypełnianiu ich w egzemplarzu podręcznika.

Wprowadzony ma być także zakaz zamieszczania w podręczniku odesłań i poleceń do dodatkowych, opracowanych przez określonego wydawcę materiałów dydaktycznych przeznaczonych dla ucznia. Zgodnie z projektem o wyborze podręczników dla uczniów nie będzie decydował nauczyciel, ale rada pedagogiczna szkoły po zasięgnięciu opinii rady rodziców. Zatwierdzony zestaw ma służyć w szkole co najmniej 3 lata.

MEN chce także wprowadzenia zakazu oferowania szkołom korzyści w zamian za dokonanie wyboru konkretnego podręcznika, materiałów edukacyjnych. Chodzi o bezpłatne udostępnianie lub sprzedaż po symbolicznych stawkach, sprzętu elektronicznego wykorzystywanego w szkołach do celów dydaktycznych (np: rzutników, projektorów, laptopów, tabletów).

Proponowane zmiany krytykują wydawcy. Protestują zwłaszcza przeciw temu, by rodzice pierwszoklasistów nie mieli możliwości wyboru spośród wielu podręczników, przygotowanych przez różnych autorów. Obawiają się też, że wprowadzenie w następnych latach darmowych podręczników w kolejnych klasach zniszczy rynek wydawnictw szkolnych w Polsce.

Według wyliczeń udostępnionych przez Polską Izbę Książki darmowe podręczniki dla klas I-III oznaczają spadek przychodów wydawców edukacyjnych o około 350 mln zł rocznie, a straty poniosą księgarze, hurtownicy, drukarze, firmy logistyczne, a także autorzy. PIK szacuje, że z powodu reformy w ciągu trzech lat prace może stracić 5-6 tys. osób.

Obecnie w Polsce podręczniki i całe wyposażenie potrzebne do szkoły kupują rodzice. Z przeprowadzonego jesienią 2013 r. sondażu CBOS wynika, że wśród wydatków ponoszonych przez rodziców na wyposażenie dzieci do szkoły największą pozycję w budżecie stanowił zakup podręczników szkolnych; przeciętnie było to 382 zł w przeliczeniu na jedno dziecko.

PAP

drukuj