(fot. PAP)

Rząd uwalnia wszystkie odmiany roślin GMO

Rząd za pomocą nowej ustawy o nasiennictwie uwalnia wszystkie odmiany roślin GMO stosowane w UE, a równocześnie destruuje system kontroli państwa – alarmuje poseł Jan Szyszko, były minister środowiska.

Ustawa o nasiennictwie dopuszcza rejestrację nasion GMO, a także legalizuje obrót nimi na terenie Polski. Rząd wydał też rozporządzenia do ustawy, które zakazują uprawy genetycznie modyfikowanych odmian kukurydzy MON 810 oraz ziemniaka Amflora.

Jednak co z pozostałymi odmianami – pyta pos. Jan Szyszko, były minister środowiska.

– Co z taką kukurydzą, chociażby jak T25? Rząd za pomocą tej ustawy nie tylko wpuszcza czy też uwalnia wszystkie genetycznie modyfikowane odmiany roślin, które są stosowane w Unii Europejskiej, ale równocześnie pozbawia możliwości kontroli, albo inaczej destruuje system kontrolny państwa. W polityce Platformy Obywatelskiej i PSL-u można powiedzieć: Polska wolna dla GMO – powiedział pos. Jan Szyszko.

Poseł Robert Telus akcentował, że kary przewidziane za łamanie zakazu upraw roślin GMO są tak małe, że rolnikom opłaca się zapłacić karę i popełniać przestępstwo.

– Kara za złapanie rolnika, który będzie wysiewał GMO jest tylko dwukrotna co do kosztów poniesionych na materiał siewny. To jeżeli kukurydza kosztuje w granicach 1000 – 1500 zł. to kara będzie wynosiła tylko około 2-3 tys. zł. W takim razie rolnikom naprawdę opłaca się zapłacić karę i popełniać przestępstwo. Stąd też my jako PiS widzimy, że jest to niezgodne z naszym interesem polskim. Całe te działania rządu wpisują się w to, co powiedział kiedyś premier Pawlak, co wyciekło przez portal WikiLeaks, że za koalicji PO-PSL powolutku będziemy wprowadzać GMO do Polski. Z czym my jako Prawo i Sprawiedliwość się nie zgadzamy – powiedział pos. Robert Telus.

RIRM

 

drukuj