Rząd Tuska „niegospodarnie wydawał miliony” na promocję Polski za granicą

Rząd Donalda Tuska „niegospodarnie wydawał miliony” na promocję polskiej gospodarki za granicą – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli.

Izba w raporcie uznała, że działaniom poprzedniego rządu w tym obszarze brakowało strategii i koordynacji.

NIK za niecelowo wydane wskazał ok. 62 mln zł na powstanie i funkcjonowanie dwóch odrębnych, ogólnokrajowych sieci centrów obsługi inwestora. Izba krytycznie oceniła też zakres współpracy pomiędzy Ministerstwem Spraw Zagranicznych i resorem gospodarki w zakresie promocji gospodarczej.

Według Najwyższej Izby Kontroli swoich zadań nie wypełniła też – powołana przez premiera Donalda Tuska – Rada Promocji Polski  kierowana przez szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

To poważne zaniedbania poprzedniej ekipy rządzącej, ale rząd premier Beaty Szydło chce to naprawić i promować polską markę za granicą – mówi poseł Konrad Głębocki z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych.

– Za rządów PO-PSL nie powstał żaden spójny system promocji gospodarczej. Wszyscy specjaliści od promocji wiedzą, że jeśli nie ma spójnego systemu, to można wydać olbrzymie środki. To de facto miało miejsce za poprzednich rządów, a dobrego skutku nie będzie. Nie powstała także strategia długofalowa promocji polskiej gospodarki za granicą – są to mocno obciążające argumenty. Teraz przy naszym rządzie, który z prawdziwą troską podchodzi do promocji Polski za granicą. W końcu polska gospodarka w sposób należyty będzie promowana poza granicami naszej ojczyzny – zaznacza Konrad Głębocki.

Zdaniem Najwyższej Izby Kontroli – w latach 2010–2015 w Polsce nie było spójnego systemu promocji gospodarczej – nie przyjęto nawet prawnej definicji takiej promocji.

Jednak łączne koszty działalności w tym zakresie poniesione przez sektor publiczny w latach 2010-2015, wyniosły ponad 2 mld zł.

NIK zaapelował do rządu Beaty Szydło o zbudowanie od podstaw systemu promocji gospodarczej, opartego na odrębnej, spójnej strategii.

RIRM

drukuj