fot. flickr.com

Rząd przyjął program dla Śląska

Trwa polityczna walka o Śląsk. Dziś w Katowicach odbyło się wyjazdowe posiedzenie rządu, który przyjął program dla Śląska. Premier Kopacz mówi, że dokument „ma być kołem zamachowym dla śląskiego górnictwa”. To niewiarygodne obietnice wyborcze – ocenia Beata Szydło.

Ewa Kopacz na Śląsk przyjechała wczoraj. Zrezygnowała z rządowej limuzyny i podróżowała pociągiem. W Katowicach spotkała się z przedstawicielami górniczych związków zawodowych; przedstawiła im założenia programu dla Śląska.

– Ten program, w moim przekonaniu, jest tak ogólnikowy – choć tak na dobrą sprawę ładnie wygląda. Ale problem jest w realizacji – w tym, w jaki sposób będzie realizowany – i tutaj odpowiedzi nie otrzymaliśmy – komentował spotkanie szef Sekretariatu Górnictwa i Energetyki NSZZ „Solidarność” Kazimierz Grajcarek.

Program dla Śląska w ekspresowym tempie przyjął dziś rząd na specjalnym posiedzeniu w Katowicach.

Zdaniem Beaty Szydło, która pojawiła się rano na Śląsku, propozycje rządu są spóźnione. To ekipa PO–PSL doprowadziła do stanu przedzawałowego serce Polskiej gospodarki, którym jest Śląsk – akcentowała Szydło.

Czy wiarygodny jest lekarz, który do tego stanu zawałowego doprowadził, a teraz mówi, że oto znalazł receptę i będzie już wiedział, jak leczyć? – pytała, nawiązując do rządowego programu, wiceprezes PiS-u.

PiS przypomniało dziś w nowym spocie wyborczym plan rządu Ewy Kopacz, który zakładał wygaszenie kopalń. W krótkim filmie pojawiły się także fragmenty wypowiedzi byłej minister Elżbiety Bieńkowskiej dotyczące sytuacji w górnictwie.

 

Beata Szydło zadeklarowała, że będzie ciężko pracować na rzecz rozwoju górnictwa i polskiego przemysłu.

Polskie górnictwo (…) potrzebuje doinwestowania, potrzebuje strategii. Trzeba rozmawiać o tym, żeby budować nowe rynki zbytu dla polskiego węgla i o tym, żeby tworzyć nowe technologie węglowe. Te programy są, tutaj na Śląsku są ludzie, którzy wiedzą jak to zrobić – mówiła polityk PiS-u.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj