Rząd przedstawi nowelę budżetu na 2013 rok

W tym tygodniu dowiemy się jakie cięcia – i to jeszcze w tym roku – planuje minister finansów. Rząd ma przedstawić dokument nowelizujący budżet państwa na 2013 r. 

Do czerwca deficyt finansów wyniósł ok. 31 mld zł. To więcej o 3,5 mld zł niż zakładał minister Jan Vincent Rostowski. Deficyt z kolei planowany był na poziomie 35,5 mld zł.

Wydatki państwa w każdym przypadku będą minimalizowane; w kasie państwa nie ma pieniędzy na resztę roku – stwierdził Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek.

Ekonomista tłumaczy, że znajdujemy się w przedziale zadłużenia określonym ustawowo i konstytucyjnie – relacji 50 do 55 proc. długu do PKB. Oznacza to, że nie można zwiększać deficytu w stosunku do dochodów państwa.

– Wszyscy wiemy, że dochody państwa gwałtownie spadają, dlatego, że spadają dochody podatkowe. Skoro spadają dochody podatkowe, a rośnie deficyt – bo też wszyscy wiemy, że ponad 35, brakuje jeszcze 25 mld zł – to musielibyśmy ciąć wydatki o dziesiątki miliardów, żeby zachować się zgodnie z prawem, z ustawą, z Konstytucją i z progami ostrożnościowymi – powiedział Jerzy Bielewicz.

Ekspert podkreśla, że nowelizacja budżetu nie może obyć się bez zmiany prawa; może to być przyczynek – jak tłumaczy – dla którego ta ekipa upadnie.

– Mamy bardzo złą sytuację dla tego rządu, że spadają dochody podatkowe. W związku z tym, deficyt powinien zostać stały jako procent od tych dochodów podatkowych. Tymczasem rzeczywistość się rozmija całkowicie z tym, co powinno być według prawa, więc ten rząd nie może nowelizować budżetu bez zmiany uchwały o finansach publicznych – dodaje Jerzy Bielewicz.

RIRM

drukuj