Rząd pracuje nad ustawą o tzw. „zmianie płci”

Rząd rozpoczął prace nad projektem ustawy o „zmianie płci”. Warto zauważyć, że podobny projekt złożył poseł transseksualista Anna Grodzka, która chce, aby płeć można było zmienić od 16 roku życia.

Obecnie chcąc zmienić swoją płciowość trzeba pozwać rodziców za nieprawidłowe ustalenie płci. Rząd chce aby tę procedurę zastąpić trybem pozaprocesowym.

Tymczasem ks. prof. Paweł Bortkiewicz – etyk zwraca uwagę, że nie jest możliwa zmiana pierwszorzędnych cech płciowych, która umożliwi człowiekowi pełnienie wszystkich funkcji związanych z jego nową płciowością.

– To, co jest proponowane zarówno w ustawach wiąże się z osobą nosząca nazwisko Anna Grodzka, to jest pewien substytut zmiany płci, dlatego, że realnej zmiany płci być nie może. Ten przykład osoby noszącej nazwisko Anna Grodzka pokazuje cały szereg zafałszowań związanych z hasłem „zmiana płci”. Nawet w zakresie zewnętrznych cech płciowych z tego co wiem, co jest upubliczniane w postaci filmu „Trans-akcja” opisującego historię tej osoby. Mamy do czynienia jedynie z częścią zmiany zewnętrznych cech płci. Natomiast nie jest możliwa zmiana pierwszorzędnych cech płciowych, nie jest możliwa zmiana taka, która umożliwi człowiekowi pełnienie wszystkich funkcji związanych z jego nową płciowością – tłumaczył ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Do tego wszystkiego – jak dodaje ks. prof. – dochodzą kwestie natury moralno –prawnej. Absurdalne jest to, że to rodziców oskarża się za rzekomo źle określoną płeć dziecka.

– To jest absurd jeżeli będziemy traktowali pewne zaburzenie psychiczne jako winę rodziców. To jest sytuacja bardzo kuriozalna, dlatego, że zauważmy – przyjęcie takiego trybu myślenia ma swoje konsekwencje. Jeżeli ja odczuwam jakikolwiek dyskomfort psychiczny, czy społeczny, czy psychologiczny to miałbym wówczas obarczać rodziców odpowiedzialnością za to, że taką a nie inną mam strukturę myślenia? Gdzie jest wpływ środowiska, gdzie jest wpływ presji kultury, czy antykultury itd.  Dochodzimy tutaj do sytuacji dość absurdalnej  i zarazem bardzo niebezpiecznej – zaznaczył ks. Bortkiewicz.

RIRM

drukuj