fot. PAP/EPA

Rząd pomoże Polakom z Mariupola?

Rząd zdecydował o realizacji programu, który umożliwi naszym obywatelom z Mariupola i okolic tego miasta przyjazd do Polski. To odpowiedź na wielokrotne apele w tej sprawie, kierowane od blisko 10 miesięcy przez organizację polską z Mariupola oraz Fundację Wolność i Demokracja.

O pomoc dla Polaków z Mariupola zabiegało także Prawo i Sprawiedliwość.

Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Grzegorz Schetyna poinformował, że chodzi o sprowadzenie 106 osób. Zapowiedział, że dziś do Mariupola wyjeżdżają konsulowie, którzy będą tam „prowadzić akcję dokumentacji osób polskiego pochodzenia i potwierdzenia woli ich wyjazdu do Polski”.

Po przeanalizowaniu zgłoszeń ma zostać opracowana ostateczna lista osób zakwalifikowanych do wyjazdu, które otrzymają dokumenty umożliwiające wjazd i pobyt na terytorium RP.

Wyjazdy tych osób do naszego kraju nastąpią do końca listopada bieżącego roku – zapewnia MSZ.

Michał Dworczyk z Fundacji Wolność i Demokracja mówi, że obecna decyzja rządu to dowód na to, że presja ma sens.

– Bardzo się cieszymy z tej decyzji, ponieważ mimo tego, że wcześniej MSZ i MSW twierdziły, że taka ewakuacja jest niepotrzebna, że Polakom z tamtego rejonu nic nie zagraża – mówiąc krótko: rząd przeczył faktom – to bardzo się cieszymy, że ta presja, którą konsekwentnie wywieraliśmy, odnosi skutek. Rząd ma obowiązki przede wszystkim wobec Polaków – niezależnie od tego, czy posiadają oni polskie obywatelstwo, czy w wyniku tragicznych wydarzeń (tak, jak nasi rodacy na Wschodzie) tego obywatelstwa nie mają, ale są Polakami. Bardzo się cieszymy, że dzięki tej presji, dzięki pomocy i zaangażowaniu Radia Maryja i TV Trwam, została podjęta ta decyzja – podkreśla Michał Dworczyk.

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych poinformowało, że osoby z Mariupola w Polsce będą uzyskiwać pozwolenia na pobyt stały. Oznacza to m.in, że będą one mogły tu legalnie mieszkać i pracować.

RIRM

drukuj