fot. PAP

Rząd pomija sektor górniczy

Górnicza Solidarność domaga się wpisania spółek węglowych na listę podmiotów o strategicznym znaczeniu dla gospodarki państwa. Z górnikami o przyszłości branży górniczej będzie rozmawiał w Warszawie premier Donald Tusk.

Lista 22 strategicznych podmiotów została ogłoszona przez Ministerstwo Skarbu Państwa w ubiegłym tygodniu. Nie ma na niej ani jednej firmy z sektora górnictwa węgla kamiennego. Górnicy nie kryją oburzenia taką sytuacją. Jak podkreślają stoi to w sprzeczności z publicznymi deklaracjami rządu, że węgiel kamienny pozostaje strategicznym surowcem dla polskiej gospodarki.

Solidarność apeluje do rządu o jak najszybsze uzupełnienie listy. Związkowcy przypominają, że do końca ub.r. rząd miał opublikować wykaz złóż strategicznych węgla kamiennego i brunatnego. Obszary te mają być objęte ochroną prawną. Dokumentu wciąż nie ma, a dopiero pod koniec maja br. utworzono grupę roboczą, która zajmuje się problemem.

Tymczasem dziś w Warszawie odbędzie się kolejne spotkanie przedstawicieli górniczych central związkowych z premierem w sprawie efektów prac Międzyresortowego Zespołu ds. Funkcjonowania Górnictwa Węgla Kamiennego, a także nowej strategii dla sektora wydobywczego w Polsce. Związkowcy zapowiadają, że podczas spotkania poruszą kwestię pominięcia sektora górniczego w wykazie przedsiębiorstw o znaczeniu strategicznym.

– W rozporządzeniu o spółkach o strategicznym znaczeniu dla państwa, z tego co wiemy, nie ma żadnego podmiotu górniczego, żadnej spółki węglowej, żadnej kopalni. Jest to bardzo niepokojąca i zła informacja. Jeżeli ona się potwierdzi, to wzbudza to niejako dużą dozę nieufności wobec deklaracji, które były – w stosunku do górników- składane podczas wszystkich rozmów, które się do tej pory ze stroną rządową odbywały. Mamy nadzieję, że wyjaśni się to pozytywnie dla spółek. Poza tym, nie ukrywamy, że dochodzą do nas różne niedobre informacje odnośnie wewnętrznych programów naprawczych spółek węglowych, Kompani Węglowej w szczególności. Myślę, że te niedobre informacje trzeba doprowadzić do takiej sytuacji, żeby ich nie było, bo mieliśmy przecież obietnice i deklaracje premiera, że w ramach programów naprawczych nie będzie żadnych zwolnień i likwidacji kopalń. Nieoficjalne sygnały, które do nas dochodzą, nie napawają optymizmem- zauważył Dominik Kolorz, szef śląsko-dąbrowskiej „Solidarności”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj