fot. PAP

Rząd podsumował działania prorodzinne

Gabinet Donalda Tuska chwali się m.in. wprowadzeniem rocznych urlopów rodzicielskich, dofinansowaniem „in vitro”, tańszymi przedszkolami oraz programem „Mieszkanie dla młodych”.

Centrum Informacyjne Rządu w specjalnym komunikacie podkreśla, że tym samym zapowiedź premiera Donalda Tuska, że 2013 r. będzie Rokiem Rodziny „stała się faktem”.

„Niektóre z tych poczynań są kuriozalne” – zwraca uwagę poseł Marzena Wróbel. Poseł SP w tym kontekście wymienia program „in vitro”, który został wprowadzony w dziwnym trybie – nie w oparciu o ustawę. Do tego dochodzi likwidacja programu „Rodzina na swoim” i zastąpienie go o wiele mniej korzystnym programem „Mieszkanie dla Młodych”. Ponadto poseł zwraca uwagę na krytyczny stan, w jakim znajduje się oświata.

– Przede wszystkim zniszczono podstawę programową dla najmłodszych, obniżono wiek szkolny; zupełnie nie wiadomo, czym kierował się rząd wprowadzając obowiązek szkolny od 6. roku życia, bo my nie widzieliśmy żadnych wyliczeń. Domyślam się, że chodzi tutaj o to, by nasze dzieci szybciej trafiały na rynek pracy. Kolejne problemy jakie generuje oświata są związane ze zmianą podstaw programowych w szkole ponadgimnazjalnej – chodzi o ograniczenia wprowadzone w nauczanie historii i nauczanie blokowe. Zapłaci za te zmiany cała wielka rodzina jaką jest naród, grozi nam to, że nasza inteligencja nie będzie znała historii własnego kraju i własnego narodu – powiedziała poseł Marzena Wróbel.

Do tego dochodzą także zapowiedzi wprowadzenia tzw. związków partnerskich – dodaje poseł.

– Z jednej strony pan Donald Tusk mówi, że szanuje rodzinę i ją wzmacnia; a z drugiej strony sam forsuje w parlamencie ustawę o związkach partnerskich, która uderza w rodzinę. Te deklaracje nijak się mają do czynów – zwracała uwagę poseł Wróbel.

Mówienie o tym, że wprowadzenie rocznych urlopów rodzicielskich jest już sukcesem – tak naprawdę jest fikcją – podkreśla wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, poseł Stanisław Szwed.

– Przypomnę, że w tej pierwszej części urlop macierzyński, nic się nie zmienia. Wprowadzamy urlop rodzicielski, na wniosek pracownika – co dzisiaj nie jest łatwą rzeczą. W sytuacji takiego bezrobocia, żeby osoby, które mają pracę, przede wszystkim matki, mogły z tego swobodnie korzystać. Zaczekamy jak to będzie funkcjonować, nie ogłaszałbym jednak wielkiego sukcesu, bo ustawa weszła w życie 17 czerwca. Przypomnę jeszcze ten spór o matki pierwszego kwartału, gdzie rząd ewidentnie chciał na matkach zaoszczędzić – powiedział poseł Szwed.

Obecnie potrzebne są zmiany systemowe – zwraca uwagę poseł– wskazując na konkretne propozycje PiS zawarte w programie „Teraz Rodzina”.

– Ulgi progresywne dla dzieci, zwolnienie z podatków rodzin wielodzietnych, czyli liczenie podatków od ilości dzieci, także zasiłek na większą ilość dzieci. Rodzina to jest też pewna inwestycja, trzeba tę inwestycję wspierać.  Działania rządu Donalda Tuska są odwrotne, również zmiana świadczeń pielęgnacyjnych, to że uderza w polską rodzinę, bo to też jest ograniczenie środków na tę sferę pomocy – zaznaczył poseł Szwed.

W zakresie wsparcia rodziny, rząd w zasadzie nic nie zrobił – wiele z tych zadań, którymi chwali się gabinet Donalda Tuska to są zadania wykonywane przez samorządy – akcentuje poseł Sławomir Kłosowski.

Były wiceminister edukacji zwraca uwagę, że chwalenie się chociażby wsparciem finansowania przedszkolnego jest po prostu zwykłą fikcją.

– Jeżeli rząd to nazywa wsparciem finansowym, to należy ironicznie pogratulować rządowi zainteresowania rodziną. To wsparcie nie dość, że jest spóźnione, to ono będzie wsparciem symbolicznym, dlatego że wychowanie przedszkolne i tak będzie kosztowało rodziców około 100 złotych miesięcznie. Co więcej tym rodzinom, którym pomoc jest niezbędna, których nie stać na to by przeżyć do końca miesiąca, te 100 złotych jest pomocą naprawdę niewiele znaczącą. W związku z tym, ja w tym podsumowaniu, upatruje celów propagandowych – powiedział poseł Kłosowski. 

 

RIRM

 

drukuj