Rząd o projekcie ustawy budżetowej na 2017 r.

Rząd na dzisiejszym posiedzeniu Sejmu zajmie się projektem ustawy budżetowej na 2017 r. Przyjęty pod koniec sierpnia wstępny projekt zakłada dochody państwa w wys. 324 mld zł. i wydatki w kwocie 383 mld zł. Deficyt ma być nie większy niż 59 mld zł.

Projekt ustawy przewiduje także przyszłoroczny wzrost PKB o 3,6 proc. Deficyt sektora finansów publicznych ma wynieść 2,9 proc. PKB, a inflacja – 1,3 proc.

Założenia do budżetu mają charakter prognozy – podkreśla prof. Marek Wróblewski z Instytutu Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Wrocławskiego. Jednak – jak dodaje – budżet w takiej formie jest możliwy do osiągnięcia.

– Założenia budżetowe należy traktować jako rodzaj prognozy, w związku z tym zawsze musimy zdawać sobie sprawę, że tutaj mamy pewien obszar ryzyka i niepewności, który jest immanentną cechą tego typu założeń. Patrząc na te założenia, które do budżetu na 2017 rok zostały sformułowane i zostały również ogłoszone przez Ministerstwo Finansów, można powiedzieć, że założenia te są dosyć optymistyczne. Chcę jednak od razu dodać, że przy spełnieniu się scenariusza ekonomicznego, na bazie którego zostały te założenia budowane, jak najbardziej wydaje się, iż te antycypowane wartości określonych zmiennych ekonomicznych powinny zostać osiągnięte – tłumaczy prof. Marek Wróblewski.

Zgodnie z Konstytucją, rząd przesyła projekt budżetu do Sejmu do końca września. Sejm i Senat mogą pracować nad budżetem 4 miesiące.  Senat na zgłoszenie swoich poprawek ma 20 dni od dnia przekazania ustawy przez Sejm.

RIRM

drukuj