(fot.PAP)

Rząd nt. przeglądu emerytalnego

Rząd na dzisiejszym posiedzeniu ma się zająć przeglądem emerytalnym. Dokument ma w najbliższym czasie trafić do konsultacji społecznych. Przyszłość OFE cały czas jest niepewna. Rząd nie zajął zdecydowanego stanowiska w tej sprawie.

W tym samym czasie jednak część ekonomistów, a także partii politycznych chce likwidacji II filaru. Powód – cały czas generują one dług publiczny. Z wyliczeń rządowych wynika, że bez OFE byłby on na poziomie 40 proc., a nie ponad 50.

Poseł Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista nie wyklucza, że rząd zaproponuje wybór ubezpieczonym pomiędzy OFE a ZUS. Polityk podkreśla, że przy takim podejściu pozostałaby większość ubezpieczonych.  

– Inne rozwiązanie zastosował organ na Węgrzech; w tamtejszych Otwartych Funduszach Emerytalnych zostali tylko ci, którzy powtórnie potwierdzili w odpowiedniej akcji informacyjnej, że chcą w tych funduszach zostać. Z 3 mln ubezpieczonych na Węgrzech w funduszach zostało zaledwie 90 tys. Tylko takie podejście może doprowadzić do poważnego ograniczenia OFE. Gdyby zostało tylko kilka procent ubezpieczonych, to musiałyby one spróbować się połączyć, bo trudno sobie wyobrazić, żeby kilkadziesiąt tysięcy ludzi utrzymało taką armię urzędników – powiedział pos. Zbigniew Kuźmiuk.

Towarzystwa emerytalne przez kilkanaście lat zarobiły 18 mld zł. Nie poniosły one żadnego ryzyka – dodaje ekspert.

– Jedynymi, którzy się na tym systemie obłowili są Powszechne Towarzystwo Emerytalne, pracownicy OFE, ci wszyscy, którzy zajmowali się akwizycją do tych funduszy. Przypominam, że wtedy, kiedy te fundusze zaczęły funkcjonować, tym akwizytorom płacono po kilkaset złotych za jedną osobę pozyskaną do funduszy. Ogromne pieniądze zostały już zarobione, a kłopoty niestety będą mieli ubezpieczeni i Skarb Państwa, czyli my wszyscy, którzy tę operację musimy sfinansować – powiedział pos. Zbigniew Kuźmiuk.

 

RIRM

drukuj