fot. flickr.com

Rząd chce obłożyć restauratorów wyższym VAT-em

Minister finansów szuka wyższych wpływów z VAT-u w gastronomii. Aż o 15 proc. może wzrosnąć podatek od dania w restauracji, jeśli klient zamówi coś do picia. Obecnie za sam posiłek w restauracji płaci się 8 proc. VAT.

Wzrost podatku spowoduje nowy sposób interpretacji przepisów przez ministra finansów. W założeniu miało to zapobiec oszczędzaniu na podatku przez niektórych przedsiębiorców, a w konsekwencji uderza w całą branżę gastronomiczną. O sprawie napisał dziennik „Rzeczpospolita”.

Według urzędów skarbowych – jeśli gość kupuje napój, to całość (także posiłek) powinna być opodatkowana wyższym, 23-proc. VAT-em.

Anna Milewska – prowadząca kancelarię doradztwa gospodarczego, wskazuje, że to kolejny przykład, jak państwo dosłownie „łupie” podatników. Uderza już nie tylko w przedsiębiorców, ale  klientów – dodaje ekonomistka.

– Państwo zaczyna po prostu łupić obywatela i łupić przedsiębiorcę. Kolejny dział jednej z branż, powiedzmy spożywczej, zacznie ,,kuleć” dlatego, że wzrosną ceny w restauracjach, wzrosną ceny w małych knajpkach, co spowoduje znowu kolejny element, czyli najprawdopodobniej bezrobocie. Bardzo często te małe lokalne knajpki to są biznesy rodzinne. Jeżeli nie będziemy do nich jako konsumenci przychodzić, bo cena wzrośnie o 15 procent – a to jest bardzo duży wzrost ceny za konsumpcję – to firmy te będą podupadać, niektóre będą padać, a wtedy pan minister znowu będzie sięgał do naszej kieszeni w jakiś inny sposób, po to, żeby znaleźć pieniądze na walkę z bezrobociem – ocenia Anna Milewska.

Klientom pozostaje zamawianie do posiłków soków, bo te jako jedyne obłożone są 8 proc. VAT-em.

RIRM

drukuj