fot. flickr.com

Rząd będzie wprowadzał kolejne zmiany wspierające osoby niepełnosprawne

Pomimo zakończonego protestu opiekunów osób niepełnosprawnych rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie wprowadzał kolejne zmiany, by pomóc tej grupie obywateli. O planach wsparcia poinformowała minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

Zawieszenie protestu w Sejmie to dobra decyzja. Rozumiem, że nie przyszła łatwo – mówiła dziś minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.

– Przez moment odczułam ulgę, ale tylko przez moment (…), bo wiem, jakie wyzwania, jakie zobowiązania są na resorcie rodziny, pracy i polityki społecznej – przyznała minister.

Protestujący w Sejmie domagali się między innymi podniesienia renty socjalnej i miesięcznego świadczenia w wysokości 500 zł. Pierwszy warunek rząd spełnił bardzo szybko. Przyjęto specjalną ustawę.

– W roku 2017, 2018, a więc w ciągu dwóch lat, renta socjalna wzrosła o 288 zł brutto – wskazała Elżbieta Rafalska.

Drugi warunek został spełniony, ale w innej formie. Zamiast gotówki, jak chcieli protestujący, zaproponowano niepełnosprawnym opłacenie rehabilitacji, środki medyczne oraz środki pielęgnacyjne. Wartość tych zobowiązań to ponad 520 zł miesięcznie. Rehabilitacja bez kolejek to poważne wyzwanie dla NFZ i Ministerstwa Zdrowia.

– Rzeczywiście, jest to wyzwanie, do którego w tej chwili NFZ już się przygotowuje. Musi dokonać zmiany planu finansowego i podjąć konkretne działania, żeby ta usługa była bardziej dostępna – powiedziała minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Dzięki daninie  solidarnościowej z kieszeni najbogatszych do niepełnosprawnych popłyną 2 mld złotych. Ustawa w tej sprawie trafi do Sejmu jesienią. Rząd chce także wzrostu zasiłku pielęgnacyjnego o 40 procent.

– Zasiłek pielęgnacyjny wynosi 153 zł i ten zasiłek (…) nie był waloryzowany od 12 lat. To też często się pojawiało w ramach dyskusji. Chcemy tę sytuację zmienić i wyrównać go z dodatkiem pielęgnacyjnym, który wypłaca ZUS – tłumaczyła.

Na ten cel z budżetu państwa popłynie blisko 800 mln złotych.

– Dotyczy ok. 920 tys. osób i ta zmiana będzie kosztować w okolicach 800 mln zł – poinformował Bartosz Marczuk, wiceminister rodziny pracy i polityki społecznej.

Konieczne są także zmiany w systemie orzecznictwa o niepełnosprawności.

– Brak dobrego orzecznictwa uniemożliwił skutecznie rozwiązanie postulatów zgłaszanych przez protestujących w Sejmie. Przy tym orzecznictwie nie można było precyzyjnie do osób najbardziej potrzebujących zaadresować wsparcia finansowego – wyjaśniła minister Rafalska.

Działania rządu nie przekonują jednak totalnej opozycji.

– PiS pokazał przede wszystkim epidemię buty, obłudy, pogardy dla tych osób. Te ostatnie dni w szczególności – wtedy, kiedy nie było mediów – to było poniżające, nieludzkie traktowanie: odcinanie wind, zakaz wychodzenia na spacer, brak dostępu do palarni czy brak dostępu do łazienki z prysznicem – zauważył Michał Szczerba, poseł PO.

Poseł Solidarnej Polski Tadeusz Cymański uważa, że zarzuty iż „rząd nie ma serca czy ma kamienne serce” są absurdalne.

– To jest ewidentna nieprawda. (…) W ostatnich dwóch latach zwiększyliśmy o 3 mld wydatki. Te, które były, utrzymaliśmy, a jeszcze dołożyliśmy 3 mld więcej. A uwzględniając ostatnie decyzje, można mówić o czterech – komentował poseł.

Rząd cały czas podkreśla, że jest otwarty na dialog ze środowiskami osób niepełnosprawnych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj