fot. PAP/EPA

Rywalizacja Chin i USA

Jednym z najpoważniejszych wyzwań stojących przed administracją Donalda Trumpa będzie polityka wobec Chin. Już teraz eksperci przekonują, że świat jest skazany na rywalizację tych dwóch mocarstw.

Wielu ekspertów twierdzi, że rozgrywka pomiędzy Chinami, a USA jest nieunikniona. Jednym z nich jest profesor Andrzej Gil, który akcentuje, że Chiny to potężny rywal dla Stanów Zjednoczonych.

– Będziemy mieli zapewne do czynienia z taką globalną rywalizacją między Chińską Republiką Ludową a Stanami Zjednoczonymi Ameryki, gdzie polem będzie nie tylko polityka, problemy związane napięciami militarnymi ale przede wszystkim gospodarka – powiedział profesor Gil.

Jest to widoczne już od dłuższego czasu.

– Skąd się bierze innowacyjność chińskiej gospodarki? Ona się bierze stąd, że Chińczycy od wielu lat prowadzą silny wywiad gospodarczy. Prowadzą taka politykę, która ma na celu wykorzystać maksymalnie otwartość polityki USA. To troszeczkę przypomina sytuację Japonii z lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w. Z tym, że Japonia mimo wszystko była państwem demokratycznym. Natomiast nie zapominajmy, że Chiny to jest państwo autorytarne i  komunistyczne – dodał profesor Andrzej Gil.

Z podobnym wyścigiem gospodarek doszło pomiędzy Stanami Zjednoczonymi, a Związkiem Radzieckim. Skończyło się wtedy klęską Sowietów. Stało się tak dlatego, że gospodarka amerykańska bazuje na bogactwie społeczeństwa.

– To jest pochodna stanu społeczeństwa amerykańskiego. Póki ono jest silne i mocne gospodarczo, to gospodarka amerykańska kwitnie. Skąd bierze się potęga gospodarki chińskiej? Właśnie z autorytaryzmu państwa. Państwo wykorzystuje swoich obywateli i stąd jest jego potęga. To się kiedyś skończy – przewiduje profesor Gil

Nie da się ukryć, że polityka wobec Chin będzie jednym z większych wyzwań stojących przed administracją prezydenta Donalda Trumpa.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj