Ruszyło śledztwo ws. podejrzenia nielegalnej aborcji

Poznańska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia przeprowadzenia tzw. nielegalnej aborcji. Sprawa dotyczy znalezienia martwego płodu w kanalizacji szpitala w Puszczykowie, w województwie wielkopolskim.

W poniedziałek policja otrzymała wiadomość, że pracownik oczyszczający szpitalną kanalizację znalazł martwe dziecko w zlewni ścieków. Policja i prokuratura rozpoczęły ustalanie nazwisk kobiet, które w ostatnim czasie mogły znaleźć się w szpitalu. Badana jest też szpitalna dokumentacja i rejestry.

Wstępnie przyjęto, że znaleziony płód miał ok. 10-12 tygodni, dziecko było płci męskiej. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, prokurator Magdalena Mazur-Prus powiedziała, że biegli sprawdzą, czy w znalezionym ciele znajdowały się substancje wczesnoporonne. Jak dodała, jest rzecznikiem od sześciu lat i nie przypomina sobie, by było kiedyś prowadzone postępowanie dot. ujawnienia płodu na terenie szpitala. Podejrzewa, że trudno będzie ustalić, kto jest matką; przesłuchiwani będą pracownicy placówki.

– Będziemy oczywiście przesłuchiwali pracowników szpitala na okoliczność posiadania wiedzy dot. tego zdarzenia, które mogłoby doprowadzić do takiego zdarzenia; natomiast bez jakichkolwiek możliwości wskazania na osobę, która tej aborcji dokonała; mam tu na myśli matkę dziecka. Nie jest możliwym ustalenie czegokolwiek więcej, ponieważ równie dobrze mogło to nastąpić na skutek przyczyn leżących po stronie organizmu matki, mogło nastąpić poronienie, a równie dobrze mogła to być nielegalna aborcja, ale biorąc pod uwagę ilość lekarzy, to niekoniecznie mogła być pacjentka. Mogła to być osoba odwiedzająca szpital, np. kobieta, która skorzystała z toalety – tutaj liczba ewentualności jest ogromna, więc trudno mówić, żebyśmy przesłuchiwali konkretnych lekarzy na okoliczność dokonania aborcji, czy też nie – stwierdza prokurator Magdalena Mazur-Prus.

RIRM 

drukuj