Fot. PAP

Ruszył odcinkowy pomiar prędkości na drogach całej Polski

Obok 400 fotoradarów na polskich drogach działa obecnie 16 tzw. odcinkowych pomiarów prędkości. Z wszystkich spływają już mandaty. Kolejnych 13 pomiarów prędkości ruszy w 2017 r.

Urządzenia rejestrują wjazd pojazdu na dany odcinek, utrwalając nr rejestracyjny, markę i typ samochodu, a przede wszystkim godzinę wjazdu na odcinek. O sprawie informuje dzisiejsza prasa.

W systemie OPP kierowca przejeżdża przez dwie bramki – od punktu A do punktu B. Urządzenie liczy czas, w jakim kierowca przejechał odcinek i oblicza średnią prędkość pojazdu na tym odcinku. Jeśli będzie większa niż dozwolona, kierowca dostanie mandat.

Działania te mają na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach – podkreśla poseł Jerzy Polaczek z sejmowej Komisji Infrastruktury.

­- Nasi poprzednicy – rząd PO-PSL – „rozkręcili” taki model, który jest mało przejrzysty, który jest nieczytelny, który generuje bardzo znaczące wydatki budżetowe, wielokrotnie większe niż 5 czy 6 lat temu, i który przede wszystkim nie zakończył tego, że efekty, które były przewidziane w latach 2012-2013 są porównywalne z tymi ówczesnymi deklaracjami formułowanymi przez poprzednich ministrów transportu. Tu jest bardzo wiele działań – działania prewencyjne zmierzające do zmniejszenia ilości wypadków – powiedział poseł.

Pierwsze urządzenia do odcinkowego pomiaru średniej prędkości rejestrują wykroczenia już od końca 2015 r. Chodzi o lokalizacje: Łosiów, Łuszczów, Karniewo oraz odcinek Zwierki–Zabłudów.

RIRM

drukuj