fot. TV Trwam News

Rusza rządowy program inwestycji

Przewidywany w przyszłym roku szybszy wzrost gospodarczy będzie możliwy, jeśli w Polsce ruszą inwestycje. W przeciwnym razie skurczą się nie tylko dochody państwa, ale nas wszystkich, bo Polska gospodarka może wpaść w pułapkę średniego rozwoju. To oznacza wyhamowanie rozwoju firm i wzrostu wynagrodzeń. Jednym z filarów programu pobudzenia gospodarczego jest Polski Fundusz Rozwoju.

PFR będzie pomagał polskim przedsiębiorcom w ekspansji w kraju i poza granicami.

– Chcemy w jak największym stopniu działać z perspektywy polskich przedsiębiorców, samorządowców, klientów indywidualnych, patrzeć ich oczami, dobrze adresować ich potrzeby, a nie koncentrować się tylko na naszych instytucjach – mówi Paweł Borys, prezes PFR, który ma się zająć koordynacją działań banków, ubezpieczycieli i instytucji inwestycyjnych dla dobra polskich firm.

Przez 25 lat piętą achillesową polskiej polityki gospodarczej był bowiem brak synchronizacji działań gospodarczych. W najbliższym czasie powstaną nowe placówki w wielu miejscach na świecie, które będą zabiegać o interesy polskich przedsiębiorców.

– Poprzez tę wizję i działanie chcemy nie tylko wyrwać Polskę z pułapki średniego rozwoju, ale pokazać, że możemy działać i konkurować z najlepszymi na świecie. Jestem przekonany, że dzięki zintegrowanej ofercie PFR na właśnie taki poziom rozwoju gospodarczego naszą gospodarkę doprowadzimy – zaznacza minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Polski Fundusz Rozwoju dysponuje 5 mld zł na inwestycje infrastrukturalne i samorządowe. Ponadto Fundusz przeznaczy 2 mld 200 mln zł na inwestycje w młode innowacyjne firmy i nowoczesne technologie.

– One tworzą nowoczesne produkty, które są konkurencyjne na rynku wewnętrznym i zagranicznym. Po drugie, tworzą stałe miejsca pracy. Powodują też, że Polska przestaje być montownią zagranicznych gospodarek – wskazuje ekonomista dr Krystian Mieszkała.

Do tego konieczna jest także przychylność systemu bankowego. Polski Fundusz Rozwoju wraz z PZU przejmują od Włochów bank Pekao SA za ponad 10,5 mld zł. To najsilniejszy bank w Polsce, jeśli chodzi o klientów biznesowych. Będzie tym bardziej pożyteczny, jeśli zacznie się angażować w kluczowe dla naszej gospodarki przedsięwzięcia – podkreśla ekonomista dr Rafał Mroczkowski.

– Domknięcie tej transakcji spowoduje, że kapitał krajowy będzie miał większościowy udział  w rynku bankowym w Polsce. Można się spodziewać, że przyczyni się to do wzrostu stabilności finansowania inwestycji w Polsce, zarówno tych dużych inwestycji infrastrukturalnych, jak i inwestycji rozwojowych małych i średnich przedsiębiorstw – wyjaśnia dr Rafał Mroczkowski.

Polska powinna dziś inwestować nie tyle w obiekty rekreacyjne – baseny i stadiony, które są przyjemne ale generują koszty, lecz projekty rozwojowe, dające wzrost gospodarczy. Przyspieszenie wykorzystania środków unijnych w tym względzie jest już faktem – mówi wicepremier Mateusz Morawiecki.

– To koło zamachowe, które teraz wyraźnie ruszyło, przełoży się również na wzrost gospodarczy w kolejnych kwartałach (i to bardzo wyraźnie), w tym również na wzrost inwestycji – akcentuje Mateusz Morawiecki.

Przykładem są m.in. inwestycje na terenie Polski wschodniej. PKP PLK podpisało właśnie umowę na wykorzystanie unijnych środków do elektryfikacji kolei na odcinku Lublin – Stalowa Wola – Rozwadów. Chodzi o przywrócenie ruchu pasażerskiego z  prędkością 120 km na godzinę oraz ułatwienie transportu węgla z kopalni Bogdanka do elektrowni Połaniec.

– Jest to jeden z ośmiu projektów kolejowych w ramach Polski wschodniej, ale projekt największy. Pozostałe projekty są wartości od 100 do 300-400 mln złotych. Ten projekt jest wartości pół mld złotych – wyjaśnia Ireneusz Merchel z PKP PLK.

Inwestycje obejmą także zakup i modernizację taboru kolejowego. Przewozy Regionalne przeznaczą na ten cel 200 mln zł z kredytu udzielonego przez Europejski Bank Inwestycyjny. Chronicznie niedoinwestowana jest także polska  energetyka. Przy udziale EBI Tauron Polska chce włożyć w infrastrukturę energetyczną 1,7 mld zł.

– Te pozyskane środki będą służyć modernizacji i rozwojowi sieci dystrybucyjnej. Tauron jest właścicielem największej sieci dystrybucyjnej w naszym kraju – zaznacza Filip Grzegorczyk, prezes Tauron Polska.

Rozwój infrastruktury energetycznej, drogowej czy kolejowej oznacza poprawę warunków, w jakich funkcjonują lokalne przedsiębiorstwa. To z kolei przekłada się w prosty sposób na ich dochody i w konsekwencji wysokość płaconych podatków – mówi dr Krystian Mieszkała.

– Samorządy czekają na inwestycje. Wstrzymały je z powodu oczekiwania nowych funduszy europejskich. Należy się spodziewać, że po nowym roku te inwestycje ruszą, co też spowoduje wzrost rozwoju gospodarczego – wskazuje dr Krystian Mieszkała.

Resort rozwoju w czerwcu stworzył listę projektów rządowych do wsparcia unijnymi środkami z tzw. planu Junckera. Aktualnie znajduje się na niej 35 inwestycji o wartości ponad 72 mld zł.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj