fot. PAP/EPA

Rozmowy o kolejnych sankcjach wobec Rosji

Sekretarz stanu USA John Kerry podczas wizyty w Londynie powiedział, że Stany Zjednoczone i Wielka Brytania rozmawiają o nałożeniu „dodatkowych sankcji” na Rosję. Powodem są walki trwające na wschodzie Ukrainy mimo ogłoszenia rozejmu.

Kerry i szef brytyjskiej dyplomacji Philip Hammond oświadczyli, że winę za brak postępów w strefie konfliktu ponosi Moskwa. Amerykański dyplomata oskarżył Rosję o „zagrabienie ziemi” na Ukrainie przy jednoczesnym „cynicznym mówieniu” o potrzebie pokoju. Jako przykład takiego podejścia wskazał sytuację w rejonie strategicznego ukraińskiego miasta Mariupol, gdzie według władz w Kijowie w ostatnim czasie separatyści zaczęli gromadzić sprzęt wojskowy.

Zdobycie kontroli nad Mariupolem przez wspierane przez Rosję siły rebelianckie zapewniłoby Moskwie bezpośredni lądowy korytarz do zaanektowanego w ub. roku Krymu.

„To, co choćby teraz dzieje się wokół Mariupola, jest zwyczajnie nie do przyjęcia, rozmawiamy więc o dodatkowych sankcjach, dodatkowych inicjatywach” – powiedział Kerry.

Rosyjskiemu rządowi należy przekazać, że „nie będziemy grać w te gierki. Nie będziemy siedzieć z boku i zgadzać się na to nikczemne zachowanie kosztem suwerenności i integralności narodu (ukraińskiego)” – podkreślił Kerry.

Brytyjski minister z kolei potępił „nieprzerwaną agresję” rosyjską i systematyczne naruszanie porozumień porozumienia o rozejmie, jednak – zauważa agencja AP – nie wspomniał wprost o sankcjach wobec Moskwy.

„Będziemy rozmawiać o tym, jak zachować jedność Unii Europejskiej oraz zgodność USA i UE w reakcji na te naruszenia” – powiedział Philip Hammond.

Associated Press zauważa, że nie jest jasne, czy USA mają dostateczne poparcie swych europejskich partnerów dla kolejnych sankcji gospodarczych lub finansowych wobec Rosji, zważywszy że dla krajów UE Rosja jest znacznie ważniejszym partnerem handlowym niż dla USA.

Armia ukraińska w sobotę podała, że w piątek w atakach separatystów na wschodzie kraju zginął jeden żołnierz i 40 zostało rannych, a ostrzał z moździerzy dotknął obrzeży kontrolowanego przez siły rządowe Mariupola.

Uzgodnione 12 lutego porozumienie między Kijowem a separatystami przewiduje, oprócz ustania walk, wycofanie przez obie strony ciężkiego uzbrojenia ze strefy walk, a także powstanie strefy buforowej szerokości od 50 do 70 km; strony konfliktu mają opuścić tę strefę w ciągu 14 dni od wstrzymania walk.

PAP/RIRM

drukuj