fot. PAP/EPA

Rozmowa Hollande’a i Merkel z Putinem i Poroszenką trwała dwie godziny

Prezydent Francji Francois Hollande wraz z kanclerz Niemiec Angelą Merkel przeprowadził w niedzielę rozmowę telefoniczną z prezydentami Rosji i Ukrainy, Władimirem Putinem i Petrem Poroszenką – podał Pałac Elizejski. Przywódcy rozmawiali ponad dwie godziny.

Politycy rozmawiali na dzień przed wygaśnięciem rozejmu na wschodzie Ukrainy. Była to druga taka rozmowa telefoniczna w ciągu ostatnich czterech dni.

Przywódcy państw „podkreślili wagę nowych konkretnych postępów w celu ustabilizowania sytuacji w dziedzinie bezpieczeństwa na Ukrainie, przedłużenia rozejmu i wdrożenia planu pokojowego” zaprezentowanego przez prezydenta Poroszenkę – poinformował Pałac Elizejski w komunikacie.

Hollande, Merkel, Putin i Poroszenko mają znów rozmawiać w poniedziałek – podały źródła w Kijowie, na które powołuje się agencja AFP.

W piątek Hollande mówił, że jeśli prorosyjscy separatyści na wschodzie Ukrainy nie uwolnią zakładników i nie zaczną rozmów w sprawie wdrożenia planu pokojowego, kraje członkowskie UE będą gotowe „podjąć dalsze środki”, przez co należy rozumieć decyzję o kolejnych sankcjach.

Także kanclerz Merkel zagroziła, że UE nie zawaha się podjąć konkretnych decyzji, jeśli nie będzie postępu w sprawie wdrażania planu Poroszenki.

Unia postawiła prorosyjskim separatystom cztery konkretne warunki, które mają zostać spełnione do wieczora 30 czerwca. Są to: zawarcie porozumienia umożliwiającego Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) monitorowanie przestrzegania rozejmu na wschodniej Ukrainie oraz skuteczności kontroli granic; przywrócenie kontroli ukraińskich władz nad trzema punktami granicznymi na wschodzie kraju (Izwaryne, Dowżanskyj i Krasnopartyzansk); uwolnienie zakładników, w tym obserwatorów OBWE; rozpoczęcie rzeczowych negocjacji na temat wdrażania planu pokojowego prezydenta Poroszenki.

Jeden z warunków ultimatum został spełniony. W sobotę separatysci uwolnili czterech członków misji OBWE, porwanych 29 maja w Ługańsku na wschodzie Ukrainy. Wcześniej, w nocy z czwartku na piątek, zwolnili pierwszą grupę czterech obserwatorów OBWE, uprowadzonych 26 maja w Doniecku.

PAP/RIRM

drukuj