fot. flickr.com

Rozejm w Syrii

Od północy w Syrii obowiązuje rozejm. Dziś po południu grupa zadaniowa ONZ oceni, w jakim stopniu strony konfliktu zastosowały się do wstrzymania walk.

Rozejm został uzgodniony przez Rosję i USA. Wyłączone z niego zostały dżihadystyczne samozwańcze Państwo Islamskie oraz związany z Al-Kaidą Front al-Nusra. Przeciw nim mają być kontynuowane ataki syryjskiej armii rządowej, rosyjskiego lotnictwa i dowodzonej przez USA koalicji.

Specjalny wysłannik ONZ ds. Syrii Staffan de Mistura poinformował, że po północy zaobserwowano faktyczne ustanie wrogich działań na terenie Syrii.

Jednak dziś zbrojne ugrupowanie syryjskiej opozycji poinformowało, że trzej jego bojownicy zginęli tego dnia w ataku sił rządowych w prowincji Latakia na północnym zachodzie Syrii. Ich zdaniem jest to naruszenie obowiązującego zawieszenia broni.

Ks. prof. Waldemar Cisło z Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie mówi, że każde działanie, którego celem będzie pokój, jest potrzebne Syryjczykom

– Jak przyjechaliśmy z księdzem arcybiskupem Gądeckim, to przywieźliśmy jedno wołanie z biednej ziemi syryjskiej, umęczonej: pokój, pokój, pokój. Każde ulżenie tym ludziom jest krokiem we właściwym kierunku. Oczywiście nie możemy być naiwni. Potrzeba jeszcze wiele modlitwy, wiele wysiłku w tej intencji, żeby różne interesy, które tam się krzyżują, bo to nie tylko Rosja, USA ale też niektóre kraje sponsorujące radykalny islam, też są tam zaangażowane. Może się zdarzać łamanie tego rozejmu, czy próby łamania, ale myślę, że jeśli będzie rozwaga tych dwóch największych sił, czyli Stanów Zjednoczonych i Rosji, to będą w stanie wymusić na swoich satelitach utrzymanie pokoju – podkreśla ks. prof. Waldemar Cisło.

Dzisiaj w Genewie odbędzie się kolejne spotkanie powołanej przez ONZ specjalnej grupy zadaniowej ws. konfliktu w Syrii. Ma ona ocenić, w jakim stopniu strony konfliktu zastosowały się do wstrzymania walk.

Natomiast 7 marca mają być wznowione zawieszone od początku lutego rozmowy pokojowe mające doprowadzić do zakończenia wojny.

Według oficjalnych danych od początku syryjskiego konfliktu w marcu 2011 roku zginęło ponad 260 tys. osób. Kilka milionów Syryjczyków musiało uciekać z kraju przed wojną.

RIRM

drukuj